Słowo kryzys zostało już odmienione przez wszystkie przypadki. Zachowanie wielu firm rodzi przekonanie, że jedynym biznesowym rozwiązaniem w trudnych czasach jest "polityka przetrwania". W takim schemacie rola działów zarządzania zasobami ludzkimi (HR — human resources) najczęściej sprowadza się do realizacji polityki zwolnień, szczególnie gdy ich działania postrzegane są jako kosztowne i niewymierne.
Warto jednak, aby pion HR brał aktywny udział w kształtowaniu długofalowej polityki firmy, tym bardziej w czasach dekoniunktury. Ważne, by potrafił elastycznie dobierać narzędzia do realizacji celów zawartych w strategiach personalnych i były one adekwatne do kondycji przedsiębiorstwa. Racjonalne działania HR bezpośrednio wpływają na wyniki finansowe, głównie długookresowe. Inwestycje w zasoby ludzkie są opłacalne, ale rzadko przynoszą efekty z dnia na dzień. Dlatego istotne jest, aby działy HR potrafiły jasno przedstawiać realne korzyści z prowadzonej przez siebie polityki.
Podstawą efektywnego działania firmy jest zaangażowanie pracowników. Kryzys często wywołuje w nich poczucie niepewności. Obniżone poczucie bezpieczeństwa oznacza spadek zaangażowania oraz wydajności pracy. Przeciwdziałać temu można poprzez sprawną komunikację wewnętrzną. Badania pokazują, że w recesji lepiej radzą sobie te firmy, które z wyprzedzeniem komunikują pracownikom o planowanych zmianach.