Niedochodowy Pekin

Marcin Zawiśliński
25-08-2008, 10:10

Nie tylko sportowcy, ale też TVP nie zaliczy igrzysk w Pekinie do najbardziej udanych. Rekordu oglądalności tym razem nie było; zyski z reklam będzie miała gorsze niż cztery lata temu.

Nasze medalowe apetyty były spore. Podobnie jak oczekiwania TVP na zyski z reklam i pakietów sponsorskich. A wyniki? O sportowcach, z nielicznymi wyjątkami, nie bardzo jest co mówić. Jak spisali się widzowie? Ceremonię otwarcia obejrzało w TVP 3,72 mln Polaków (udział w rynku: 52,07 proc., dane AGB NMR), w TVP Sport — 23 tys. (0,33 proc.), a w Eurosporcie — 77 tys. (1,09 proc.). Ale uroczystość w Atenach w 2004 r. oglądało 6,8 mln osób.

Z widzami średnio

Na pewno TVP może się cieszyć ze wzrostu porannej widowni, tym bardziej że u nas była to jeszcze noc lub czas pracy. 8-19 sierpnia blok olimpijski w TVP1 od 3.00 do 6.00 rano oglądało 183 tys. widzów (35,3 proc.), a od 6.00 do 12.00 w TVP2 — 1,2 mln (30,8 proc.). To niemal dwa razy więcej niż w tym samym okresie 2007 r. Ale średnią oglądalność tegorocznych igrzysk szacuje się na 1,6-1,8 mln widzów, a cztery latat temy wyniosła ona 2,1 mln (dane AGB NMR).

Najwięcej rodaków przyciągnął do ekranów Szymon Kołecki. Jego walkę o srebrny medal w podnoszeniu ciężarów obserwowało 4,3 mln osób (45 proc. udziału w rynku, dane TNS OBOP). Niemal taką samą widownię miał finał wioślarskich ósemek ze sternikiem (4,2 mln). Rekord z Aten był jednak o ponad milion większy (5,5 mln Polaków oglądało wtedy skok o tyczce — dane AGB NMR).

Daleko nam do Chińczyków. Mecz ich rodaczek z naszymi siatkarkami obejrzało 372 mln mieszkańców Państwa Środka. No, ale ich wszystkich jest 1,3 mld.

Dzięki chińskim igrzyskom zyskał również Eurosport. Zanotował najlepszy w historii dzienny wynik oglądalności. W niedzielę 10 sierpnia olimpijskie zmagania obserwowało na tym kanale 42,7 mln Europejczyków. A ilu Polaków?

— Przez pierwsze dziewięć dni igrzysk oglądało nas średnio 110 tys. Polaków. Najlepszy był 15 sierpnia ze średnią dzienną 150 tys. widzów — mówi Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy Eurosport Polska.

Na co dzień kanał ten ma u nas średnio trzy razy mniej widzów.

Z reklamami słabo

Nasi sportowi sprawozdawcy lubią z emfazą podkreślać, że Polacy to najlepsi na świecie kibice. A jakich mamy przy okazji igrzysk reklamodawców? Cztery lata temu podczas zawodów w Atenach TVP1 zarobiła na reklamach (bez rabatów) 16,212 mln zł, a TVP2 — 14,963 mln zł. Reklamy w blokach olimpijskich wykupiło wtedy 78 firm. Najwięcej pieniędzy w kasie TVP zostawiły:  Telekomunikacja Polska (3,8 mln zł), Kompania Piwowarska (3 mln zł) i PTC (2,15 mln zł).

Tym razem przychody z reklam były o wiele mniejsze. W blokach olimpijskich reklamy wykupiło 76 firm, najwięcej: Procter & Gamble, Reckitt Benckiser i Samsung. O różnych porach najczęściej pojawiały się: Panasonic, Totalizator Sportowy, Dialog, Pol-komtel i Samsung.

— Biorąc pod uwagę ograniczenia wynikające z niedogodnego czasu emisji i miesiąca, w jakim odbywała się olimpiada w Pekinie, osiągnęliśmy planowane przychody z reklam i pakietów sponsorskich. Sięgnęły one blisko 15 mln zł bez rabatów — ocenia Zbigniew Badziak, szef Biura Reklamy TVP.

Spotów reklamowych promujących polskie produkty lub usługi nie emitował Eurosport. Dlaczego?

— W Polsce nie mamy lokalnego okna reklamowego. Reklamodawcy muszą wykupić pakiety w naszej centrali w Paryżu. Wtedy ich spoty będą pokazywane w całej Europie — wyjaśnia Jakub Kwiatkowski.

Żadna polska firma się na to nie zdecydowała.

Na igrzyskach zwykle nie brakuje skandali dopingowych czy obyczajowych. Nie ominęły one naszej ekipy. No i naszych telewizji. Choć prawa do transmisji w Polsce miały tylko TVP i Eurosport, skróty pojawiły się w programach informacyjnych Polsatu i  TVN. Zarząd TVP zapowiedział, że wystąpi na drogę sądową przeciw obu stacjom. Podobnie więc jak na igrzyskach sprawę rozstrzygną sędziowie. Tyle że nie sportowi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Zawiśliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Niedochodowy Pekin