Niedźwiedzie znów górą w USA

opublikowano: 13-11-2012, 22:09

Ogromna nerwowość. Tak można opisać w skrócie to z czym mamy w ostatnich dniach do czynienia na amerykańskich giełdach.

Nie inaczej było we wtorek. Indeksy ponownie poddawały się sporym wahaniom, choć tym razem inicjatywa przez dłuższy czas leżała po stronie obozu byków, ale jednak nie dało im to nic w ostatecznym rozrachunku.

Handlujący mogą czuć się jednak zdezorientowani, bo zarówno otoczenie polityczno-ekonomiczne, jak i doniesienia ze spółek  (w tym wyniki kwartalne) dają sprzeczne sygnały odnośnie stanu poszczególnych gospodarek.

We wtorek na początku sesji dominowały słabe nastroje będące pokłosiem obaw o tzw. klif fiskalny oraz nierozwiązany ciągle kryzys zadłużeniowy w Eurolandzie. Atmosfera uspokoiła się nieco po informacji o odwróceniu trendu na hiszpańskich obligacjach co zaowocowało m.in. przycięciem zysków ze strony amerykańskich papierów skarbowych i zmniejszeniem skali strat notowanych od rana na rynku surowcowym.

Doprowadziło to do zwyżek indeksów reprezentujących spółki z tradycyjnych sektorów gospodarki. Problemy za to miał rynek technologiczny. Jednym z powodów była „słabość” Microsoftu, w którym doszło do zmian w kierownictwie.

I kiedy wydawało się, że indeksy dowiozą zyski do finiszu, sytuacja znów odwróciła się o 180 stopni. Ostatecznie więc wtorkową sesję wskaźnik DJ IA zakończył spadkiem o 0,46 proc. S&P500 zniżkował o 0,40 proc. zaś Nasdaq opadł o 0,7 proc.

Jeszcze przed sesją zapowiadało się, że jedną z czarnych owiec na parkiecie będzie Home Depot. Wskazywała na przecena w handlu przedsesyjnym, jak i słaby początek notowań na tym walorze. Szybko jednak to właśnie jeden z największych amerykańskich detalistów stał się przez pewien czas motorem wzrostów w średniej przemysłowej Dow Jones. Choć zrealizowany zysk na akcję w trzecim kwartale okazał się gorszy niż oczekiwali analitycy (co początkowo rozczarowało graczy), jednak pozostałe pozycje sprawozdania finansowego sugerują odbicie na amerykańskim rynku mieszkaniowym. Spółka stała się bowiem beneficjentem wzrostu wydatków na naprawy i remonty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu