Niekończąca się historia PML

opublikowano: 09-05-2012, 00:00

MSP zapewnia, że Polsce nie grożą już roszczenia na ponad 100 mln zł. Nie potwierdza tego grecki Intralot.

Czy dojdzie do przełomu w sprawie kontrolowanego przez państwo Polskiego Monopolu Loteryjnego (PML), będącego w likwidacji od pięciu lat i wciąż niemogącego odejść do lamusa? Przekonany o tym jest resort skarbu, wedle którego śmierć najstarszej polskiej firmy hazardowej nie będzie już blokowana przez Pollot, spółkę należącą do Intralotu, greckiego potentata rynku gier i zakładów.

Wersja polska

„PB” dotarł do pisma, podpisanego przez Wojciecha Kosmowskiego, dyrektora delegatury MSP w Ciechanowie (zajmuje się likwidowanymi spółkami skarbu), w którym można przeczytać, że „sprawa związana ze współpracą PML z Pollot oraz wynikłych z tego tytułu roszczeń finansowych była przedmiotem wzajemnych spotkań oraz rozmów między przedstawicielami MSP oraz Intralot, w wyniku których strona grecka złożyła deklarację, że Pollot zaniecha działań zmierzających do wyegzekwowania kwoty zasądzonej wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie oraz dalszych działań uniemożliwiających wykreślenie PML w likwidacji z Krajowego Rejestru Sądowego”.

Wyrok, o którym pisze urzędnik MSP, zasądził prawomocniena rzecz Greków ponad 100 mln zł odszkodowania za naruszenie umowy o współpracy łączącej PML i Pollot. Grecy nie mogli pieniędzy wyegzekwować od nieposiadającego żadnego majątku PML i dlatego wraz z reprezentującą ich kancelarią Sołtysiński Kawecki Szlęzak blokowali jego wykreślenie z sądowego rejestru. Jednocześnie pracowali nad próbą przeniesienia roszczeń na właściciela spółki, czyli skarb państwa. Z informacji „PB” wynikało, że chcieliby oprzeć się na polsko-greckiej umowie o popieraniu i wzajemnej ochronie inwestycji i fakcie, że resort skarbu najpierw zatwierdzał umowę o współpracy PML z Pollotem, a potem zdecydował o likwidacji swojej spółki.

Wersja grecka

Pismo MSP stwierdza, że Grecy ostatecznie zrezygnowali z możliwości wyciągnięcia przeciwko MSP bata w postaci wyroku na ponad 100 mln zł. Tyle że… sami Grecy tego nie potwierdzają.

— Mogę zapewnić, że nadal pracujemy nad porozumieniem satysfakcjonującym obie strony — mówi enigmatycznie Eleftherios Maroulis, prezes Pollotu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy