Niekonwencjonalne a2 idzie na giełdę

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 2007-10-02 00:00

W przyszłym roku na parkiet może trafić pierwsza firma zajmująca się ambientem, czyli niestandardowymi kampaniami reklamowymi.

W przyszłym roku na parkiet może trafić pierwsza firma zajmująca się ambientem, czyli niestandardowymi kampaniami reklamowymi.

Reklama na smartach, naklejkach i lustrach. Im bardziej niekonwencjonalnie, tym lepiej. A2 zajmuje się tym już od 8 lat. To polska firma, ale założona przez obcokrajowców. Prezes Andreas Roithner, jeden z jej ojców, przyjechał do Polski dziesięć lat temu. Przysłał go tu austriacki bank inwestycyjny. Finansista został i ruszył z własnym biznesem — reklamowym. Teraz może wprowadzić go na giełdę.

Andreas Roithner kontroluje dziś, wspólnie z kilkunastoma osobami fizycznymi, pięć firm. Właśnie układa je w przejrzystą grupę kapitałową. Spółką matką będzie a2, zajmująca się ambientem (niestandardowe kampanie reklamowe). Jej własnością będą GreenFish (kampanie BTL-owe i trademarketingowe), HumanGraph (badania typu „tajemniczy klient”), c2 (wewnętrzna obsługa grupy, np. księgowa) oraz CarAd (wynajem smartów).

— Zamknęliśmy właśnie pierwszy etap rozwoju i stoimy stabilnie na trzech nogach: ambiencie, BTL i biznesie samochodowym. Czas na kolejne kroki — mówi Andreas Roithner.

Po pierwsze, a2 ma w zanadrzu inne innowacyjne pomysły związane z reklamą. Na razie nie ujawnia jednak szczegółów. Po drugie, grupa zamierza rozwijać biznes związany z wynajmem smartów.

— Smarty są nie tylko świetnym nośnikiem reklamy. Cieszą się też ogromnym powodzeniem jako samochody, które można wypożyczyć na jeden lub kilka dni. Połączyliśmy te dwie rzeczy i oferujemy tani wynajem smartów — wyjaśnia Roberto Macii, członek zarządu ds. operacyjnych w a2.

Kolejnym krokiem będzie uruchomienie specjalnych punktów serwisowych w całym kraju.

Trzeci filar strategii na najbliższe lata to wyjście z usługami za granicę.

— Nasi polscy menedżerowie reprezentują światowy poziom. Dlaczego nie mielibyśmy więc powalczyć o klientów w zachodniej i środkowej Europie czy na Ukrainie? — zapowiada Roberto Macii.

Na takie plany potrzebne są pieniądze. Stąd pomysł wprowadzenia a2 na giełdę.

— Rozmawiamy właśnie z inwestorami i rozważamy kilka opcji. Niewykluczone, że najpierw dojdzie do pre-IPO. Oferta publiczna i debiut na GPW mogłyby się odbyć w drugiej połowie 2008 r. — mówi Andreas Roithner.

A2 byłaby na giełdzie pierwszą firmą zajmującą się niszowym ambientem. Inwestorów mogłyby skusić perspektywy tego rynku.

— Budżety firm na działania BTL i ambientowe rosną. Takie kampanie są wprawdzie droższe, ale znacznie efektywniejsze od standardowych — zauważa Roberto Macii.

Dzięki temu przychody spółek z grupy a2 wzrastają. W 2006 r. wyniosły 12 mln zł, a plan na ten rok mówi o 15,3 mln zł. Sama a2 zanotowała w ubiegłym roku prawie 1,3 mln zł zysku operacyjnego. Jak zapewnia zarząd, pozostałe spółki też są rentowne.