Nielegalny biznes na koszt Orange

  • Piotr Nisztor
opublikowano: 06-02-2014, 00:00

Jeden z największych operatorów komórkowych stracił miliony złotych na bezpłatnych rozmowach przez internet.

Ta usługa miała uatrakcyjnić ofertę Orange — dzięki VoIP neofon klienci operatora w ramach abonamentu mogli prowadzić bez ograniczeń rozmowy telefoniczne (zarówno krajowe, jak i międzynarodowe) realizowane za pomocą internetu. Szybko okazało się, że ta usługa to żyła złota dla oszustów.

Zobacz więcej

fot. Bloomberg

Numery ze słupami

Schemat działania był bardzo prosty. Najpierw tzw. słupy (klienci indywidualni) podpisywały z Orange umowę na świadczenie usług telefonicznych. W ramach płaconego co miesiąc zryczałtowanego abonamentu otrzymywali również usługę VoIP neofon. Po jej uruchomieniu słupy odstępowały swoje numery, a co za tym idzie — także usługę rozmów internetowych, konkretnym spółkom, które dzięki temu mogły oferować na rynku „tanie rozmowy telefoniczne”.

— Za połączenie do dowolnego miejsca w kraju lub na świecie taki podmiot pobierał od klienta z reguły kilkanaście groszy. Dzwoniący nie wiedział nawet, że w ten sposób nabija kieszeń oszustów — mówi pracownik Orange.

Na trop oszustów operator wpadł na przełomie 2012/13 r. Wówczas zaobserwowano w sieci bardzo duży wzrost ruchu, który nie mógł być generowany przez zwykłego klienta. W wyniku wewnętrznego śledztwa okazało się, że zawyżony ruch jest generowany sztucznie przez ponad 300 osób, tzw. słupów. Ustalono, że numery tych klientów są uruchamiane i rejestrowane na tych samych numerach IP. Mogło to świadczyć o tym, że ktoś jest organizatorem tego procederu i wykorzystuje inne osoby i wyłącznie do zakupu dużej liczby numerów VoIP.

Arabskie tropy

Orange zawiadomił warszawską prokuraturę, która w połowie 2013 r. wszczęła śledztwo w sprawie oszustwa na szkodę Orange — w okresie od czerwca 2012 r. do maja 2013 r. na działalności oszustów operator miał stracić 8 mln zł. Straty mogą być nawet kilkakrotnie wyższe i przekroczyć 30 mln zł.

— Cały czas do prokuratury trafiają kolejne informacje i dowody w sprawie — twierdzi nasz rozmówca.

Pieniądze z oszustwa miały trafiać do kilkunastu podmiotów, a następnie zostać wytransferowane za granicę, m.in. poprzez zarejestrowaną w Polsce spółkę z arabskim kapitałem.

W okresie od czerwca 2012 r. do maja 2013 r. na działalności oszustów operator miał stracić 8 mln zł. Straty mogą być nawet kilkakrotnie wyższe i przekroczyć 30 mln zł.

Prokuratura nie chce ujawnić żadnych szczegółów śledztwa.

— Postępowanie jest w toku. Mogę tylko powiedzieć, że nikt jeszcze nie usłyszał w tej sprawie zarzutów — mówi Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Informacji na temat sprawy nie ujawnia również Orange Polska.

— Ze względu na toczące się postępowanie nie mogę udzielić żadnych informacji na ten temat, prócz potwierdzenia faktu, że takie zawiadomienie rzeczywiście zostało skierowane do prokuratury — przyznaje Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska. Zapewnił jednak, że przeprowadzono już zmiany w funkcjonowaniu usługi VoIP neofon, które zabezpieczają operatora przed podobnymi oszustwami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Nisztor

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu