BONN/LONDYN (Reuters) - Niemiecki urząd antymonopolowy potwierdził w czwartek, że na obecnych warunkach sprzeciwia się transakcji sprzedaży przez Deutsche Telekom swojej sieci telewizji kablowej amerykańskiej grupie Liberty Media.
Liberty wciąż jednak ma czas, by uratować wartą 5,5 miliarda euro (4,76 miliarda dolarów) transakcję, która gruntownie zmieniłaby niemiecki rynek telewizji kablowej, a Deutsche Telekom pozwoliła zmniejszyć swoje wielomiliardowe zadłużenie.
W liście urzędu do Liberty niemieckie władze piszą, że amerykańska grupa zdominowałaby rynek kablówek jeszcze bardziej niż zrobił to Deutsche Telekom.
Liberty nie udało się także przekonać urzędu, że jest zdeterminowana unowocześnić sieć w ten sposób, by zapewniała ona także dostęp do internetu i usług telefonicznych.
Amerykańska spółka ma czas do 15 lutego, by ustosunkować się do zarzutów urzędu.
Liberty Media buduje swoje kablowe imperium w całej Europie, ale nie wyraża zainteresowania sektorem telekomunikacyjnym i publicznie wyraża przekonanie, że unowocześnianie sieci nie ma biznesowego uzasadnienia.
Deutsche Telekom chciało wykorzystać pozyskane ze sprzedaży kablówek środki do zredukowania swojego zadłużenia. W ubiegłym roku przedstawiciele niemieckiego giganta mówili analitykom, że do końca 2002 roku zadłużenie grupy ma spaść do 50 miliardów euro z obecnych około 65 miliardów.
Pieniądze ze sprzedaży telewizji kablowej są drugim co do ważności punktem w planie DT. Oprócz tego niemiecki telekom liczy, że pozyska 10 miliardów euro z publicznej emisji akcji swojego operatora komórkowego, T- Mobile, która planowana jest na ten rok.
W grudniu prezes DT Ron Sommer mówił, że kierowana przez niego spółka przygotowana jest na sprzedaż kablówek innemu oferentowi niż Liberty, ale w takim przypadku cena będzie zapewne niższa.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))