Niemcy chcą chronić swój rynek przewozów

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2002-04-18 00:00

Podczas II Kongresu Transportowego, który odbył się 5 kwietnia 2002 r., Rolf Thiele, przedstawiciel Federalnego Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Mieszkalnictwa Niemiec, przedstawił stanowisko negocjacyjne swojego kraju w zakresie transportu.

Rolf Thiele zapewniał, że jeżeli chodzi o eksport, Polska jest dla Niemiec wśród środkowo- i wschodnioeuropejskich państw najważniejszym partnerem.

— Polska odbiera ponad 35 proc. eksportu kierowanego do państw Europy Środkowej i Wschodniej. W 2000 r. niemiecki eksport do Polski wzrósł w porównaniu z 1999 r. o 17,6 proc. i wyniósł 28,4 mld DEM. W 2001 r. eksport ten ponownie wzrósł o kolejne 5 proc., do 29,8 mld DEM — opowiadał Rolf Thiele.

Zaznaczył jednak, że jeśli rozszerzenie UE na wschód ma dojść do skutku do 2004 r., negocjacje muszą być zakończone w 2002 r.

Negocjacje z Polską, mające na celu zamknięcie rokowań dotyczących transportu, nie zostały jeszcze podjęte.

— Jak nam wiadomo, Polska przedłożyła już dokument, który mógłby przyspieszyć podjęcie negocjacji. UE nie ustaliła do tej pory swojego stanowiska w kwestii ostatecznych negocjacji w zakresie transportu — mówił Rolf Thiele.

Problem, którego nie da się szybko rozwiązać, to różnice w wysokości zarobków.

— Proporcje w kosztach pracy oraz świadczeniach społecznych między członkami UE a krajami kandydującymi wynoszą 1:10. Z analiz sporządzonych przez firmę Prognoz-AG różnice te utrzymają się jeszcze bardzo długo — zapewniał Rolf Thiele.

Jego zdaniem, właśnie dlatego przewoźnicy z państw wschodnioeuropejskich długo jeszcze będą stanowić konkurencję dla przewoźników z Europy Zachodniej.

— Udział koszów pracy w ogólnych kosztach ponoszonych przez zachodnie przedsiębiorstwo transportowe wynosi około 35 proc. Natomiast firmy wschodnie, które na wynagrodzenia dla kierowców przeznaczają około 10 proc. kosztów, będą mogły oferować usługi na korzystniejszych warunkach. Między innymi w związku z tym Niemcy zaproponowały wprowadzenie 2-letniego (z możliwością przedłużenia) okresu przejściowego na otwarcie niemieckiego rynku przewozów krajowych — podsumował Rolf Thiele.