Podczas targów szanse na zdobycie kontraktu mają firmy z branży motoryzacyjnej i przemysłowej.
Coraz więcej producentów z Niemiec szuka poddostawców z Polski.
— Zainteresowanie współpracą ze strony firm niemieckich znacznie wzrosło od czasu przystąpienia Polski do Unii. Polskie usługi są dużo tańsze. Poza tym, producentom zależy na poznawaniu struktury poddostawców w krajach, gdzie sprzedawane są ich wyroby — twierdzi Deliane Träber, dyrektor Targów Lipskich, organizatora Zuliefermesse.
Zuliefermesse są jedyną międzynarodową imprezą wystawienniczą w Niemczech dla wytwórców części, modułów oraz technologii i usług dla branży przemysłowej i motoryzacyjnej. Wystawcy, pochodzący z 19 państw — głównie Europy Środkowej i Wschodniej, działają w obszarze elektroniki i elektrotechniki, metalurgii czy obróbki tworzyw sztucznych.
— W tym roku w targach wzięło udział 13 firm z Polski. Przeprowadzono z nimi ponad 60 proc. wszystkich rozmów — zaznacza Deliane Träber.
Oprócz Niemców, naszymi ofertami interesowali się również producenci z Francji, Włoch i Holandii.
— 40 procent zawiązanych przez nas w Lipsku kontaktów doprowadziło do przedstawienia konkretnych ofert — mówi Józef Rygiel, dyrektor marketingu firmy Jelcz-Komponenty, która dwa razy brała udział w targach.
Zuliefermesse są przeznaczone przede wszystkim dla małych i średnich przedsiębiorstw. Mają charakter B2B. Specjaliści działów zakupów producentów końcowych szukają bezpośrednio dostawców. Oprócz standardowej formy wystawy organizowane są „Dni zakupów”, w ramach których aranżuje się spotkania między poddostawcami i ich potencjalnymi klientami. Poza tym, sami poddostawcy mogą spotykać się ze sobą, za pośrednictwem Izby Przemysłowo-Handlowej w Lipsku, na giełdzie „Contact”.
Kolejna edycja Zuliefermesse odbędzie się w dniach 21-23 czerwca 2005 r.