Branżowa grupa lobbingowa VDA poinformowała, że niemieccy producenci samochodów w tym koncerny Volkswagen, BMW i Daimler, wyprodukowali w 2019 r. 4,66 miliona pojazdów w krajowych fabrykach. To najsłabszy wynik od 1996 r. Zdaniem VDA, 9-proc. spadek był wynikiem malejącego popytu z rynków międzynarodowych.

Potęga motoryzacyjna zza Odry stała się w ostatnich latach obiektem wielu afer, szczególnie związanych z fałszowaniem danych o emisji spalin, co podkopało zaufanie do tamtejszych producentów samochodów. Wszyscy główni gracze, nie tylko producenci aut, ale także i części i wyposażenia, jak np. producent opon Continental zmuszeni są do znaczących cięć w celu obniżenia kosztów.
Jednocześnie branża musi wydać miliardy euro na opracowanie czystszych pojazdów i przeciwdziałanie pojawianiu się usług współdzielenia jazdy, takich jak Uber Technologies.
Według szacunków VDA, niemiecki rynek samochodów wzrósł w zeszłym roku o 5 proc. po tym, jak kupujący zarejestrowali 3,6 mln nowych samochodów, najwięcej od 2009 roku. Jednak zdaniem organizacji, rynek prawdopodobnie się skurczy w tym roku.
Z kolei według ostatnich danych Federalnego Urzędu ds. Transportu Samochodowego (KBA) kraj umocnił swoją niedawno zdobytą pozycję lidera nad Norwegią jako największego rynku pojazdów elektrycznych w Europie po sprzedaży 63 281 aut elektrycznych.