
Scholz przysiągł, że wysiłki Niemiec pomogą firmom stać się mniej zależnymi od dostaw półprzewodników z innych regionów, kilka dni po tym, jak Chiny ogłosiły ograniczenia dotyczące dwóch metali używanych w szybkich chipach komputerowych.
Nagłe ogłoszenie największego na świecie producenta metali ziem rzadkich skłoniło firmy do walki o zabezpieczenie dostaw i wzbudziło obawy, że mogą nastąpić ograniczenia eksportu metali ziem rzadkich.
Niemcy i UE chcą być mniej zależni od Chiny
Niemcy należą do czołowych importerów metali, których to dotyczy: galu i germanu. Zobowiązały się, wraz z innymi członkami Unii Europejskiej, do zmniejszenia zależności od Chin w związku z bardziej agresywną dyplomacją Pekinu i bliższymi związkami z Moskwą.
Scholz odrzucił obawy, że Niemcy tracą swoją atrakcyjność jako miejsce do inwestowania, wskazując na ostatnie inwestycje dużych firm. Intel ogłosił w zeszłym miesiącu plany wydania ponad 30 mld EUR (33 mld USD) na rozwój dwóch fabryk chipów w centralnym Magdeburgu.
Berlin rozmawia również z tajwańską firmą TSMC i szwedzkim producentem akumulatorów do pojazdów elektrycznych Northvolt na temat rozpoczęcia produkcji w Niemczech. Przekonał już Teslę do zbudowania tam swojej pierwszej europejskiej gigafabryki.
