Niemczycki junior sprawdzi się w biznesie

Syn znanego przedsiębiorcy wymyślił nową markę wody mineralnej, otworzył pub, a teraz chce zarobić na nowoczesnych technologiach. Ma potężnych rywali

Michał Niemczycki chciał zostać filmowcem. Skończył szkołę filmową w USA, kręcił filmy, teledyski. Teraz, trzy lata po powrocie do Polski, rozkręca własne interesy. Syn Zbigniewa Niemczyckiego, jednego z najbogatszych Polaków, nie chce jednak wchodzić w buty taty. Ojciec trochę pomaga mu w interesach, ale junior mówi, że chce rozwijać własne. Od zera. Najpierw wymyślił Vodę Naturalną, wodę mineralną premium, w butelkach przypominających wódkę, potem — Goryla we Mgle, pub na warszawskiej Pradze, gdzie można pójść na koncert, potańczyć i obejrzeć mecz. Teraz startuje jego najnowsze dziecko, które ma największy potencjał wzrostu — Freebee, darmowa aplikacja na smartfony, ułatwiająca korzystanie z programów lojalnościowych.

— Freebee jest nie tylko praktyczną aplikacją dla użytkowników. Jest także narzędziem do budowania lojalności klientów dla firm z praktycznie wszystkich dziedzin. Teoretycznie tylko w Polsce mogłoby dziś z niego skorzystać 300 tys. firm i większość użytkowników smartfonów, czyli około 25 proc. społeczeństwa — mówi Michał Niemczycki.

Wielka sieć i kwiaciarnia

Freebee, czyli pszczółka na punkty, to aplikacja, która pozwala tworzyć elektroniczne wersje plastikowych kart członkowskich z kodem kreskowym, a tradycyjne karty stempelkowe zastępuje skanerem kodów QR (czarno-białe kody 2D).

— Pierwsza funkcja jest przeznaczona dla klientów już istniejących programów lojalnościowych. Nastawiamy się na współpracę z dużymi sieciami handlowymi, z którymi już prowadzimy rozmowy. Opcja oparta na zbieraniu punktów poprzez skanowanie kodów QR pozwala małym i średnim firmom stworzyć własny program lojalnościowy — mówi Aymeric Monod-Gayraud, prezes i właściciel połowy udziałów w New Media Ventures, uruchamiającej Freebee. Cel — zgromadzić w jednym miejscu jak najwięcej programów lojalnościowych.

— Biznesplan opiera się na efekcie skali. Chcemy przyciągnąć nie tylko wielkie sieci, ale też lokalne firmy, dla których to może być jedyna szansa na stworzenie rozbudowanego programu lojalnościowego — mówi Aymeric Monod-Gayraud.

— Programy lojalnościowe są od lat sprawdzonym sposobem budowania więzi między firmą a klientem. Udostępniając je na smartfonach, sprawiamy, że są one jeszcze bardziej skuteczne. Nie oferujemy grupowych zakupów ani masowych zniżek — zastrzega Michał Niemczycki. Program lojalnościowy ruszył dwa miesiące temu w wersji beta. Teraz New Media Ventures wychodzi z nim do odbiorców. Ma 90 klientów, głównie tych mniejszych i średnich — od gastronomii poprzez teatr, fryzjera, spa po kwiaciarnię.

— Freebee nie wymaga żadnej inwestycji w sprzęt, a firmy płacą nam, dopiero gdy system przyniesie im wymierne korzyści — dodaje Aymeric Monod-Gayraud.

Robi się tłok

Firma wchodzi na perspektywiczny, ale też mocno konkurencyjny rynek. O jego perspektywach może świadczyć fakt, że w Perx, analogiczny projekt w Singapurze, zainwestował Eduardo Saverin, współtwórca Facebooka, a Google kupił rok temu amerykański odpowiednik Freebee — serwis Punchd.

Konkurencja jednak nie śpi. O podobnym programie lojalnościowym mówi posiadający 14 mln klientów T-Mobile, który chce go uruchomić wraz z płatnościami bezstykowymi NFC. Także Payback, multipartnerski program lojalnościowy, posiadający ponad 10 mln klientów, uruchomił kilka miesięcy temu aplikację na smartfony.

— Mamy świadomość, że w tej dziedzinie czeka nas duża konkurencja — mówi Aymeric Monod-Gayraud. A Michał Niemczycki? Czy chce powtórzyć sukces ojca?

— Gdy obserwuję mojego ojca i jego znajomych, widzę, że motywuje ich chęć tworzenia ciekawych projektów. Realizując pasje, odnoszą sukces w biznesie. Zarabianie pieniędzy czy robienie kariery nie jest celem samym w sobie. Nie jest dla mnie istotne, by być na listach najbogatszych. Chciałbym mieć 6-8-godzinny dzień pracy, by znaleźć czas dla znajomych i dziewczyny. Mój ojciec dopiero kilka lat temu pozwolił sobie na to, żeby trochę zwolnić i cieszyć się tym wszystkim, co stworzył. Korzystając z jego doświadczenia, sam chciałbym osiągnąć taką równowagę — mówi Michał Niemczycki.

Dzieci w natarciu

Najbogatsi Polacy szykują dzieci do przejęcia biznesowej pałeczki. Tobias Solorz, syn Zygmunta Solorza-Żaka, jest członkiem zarządu Polkomtela. Miliarder ma nadzieję, że syn kiedyś na tyle ugruntuje pozycję, że będzie mógł objąć stery prezesa.

— Długo przygotowywał się do tego typu funkcji i na pewno sobie poradzi, z korzyścią zarówno dla spółki, jak i dla siebie — mówił „PB” Zygmunt Solorz-Żak.

Do sukcesji po ojcu przygotowywany jest też Sebastian Kulczyk, syn Jana Kulczyka. Kulczyk junior nabierał doświadczenia m.in. w funduszu Phenomind Ventures, którym zarządzał.

— Cenię syna przede wszystkim za odpowiedzialność i pracowitość — mówił „PB” Jan Kulczyk. Konrad i Magdalena Pazgan zasiadają w zarządzie i radzie nadzorczej Konspolu, producenta drobiu z globalnymi ambicjami. Zanim dzieci Kazimierza Pazgana zasiadły we władzach spółki, pracowały fizycznie w firmie. Dzięki dzieciom do biznesowych korzeni wraca Wojciech Kruk. Jego syn i córka pracują nad uruchomieniem sieci biżuteryjnej o nazwie „Anna Kruk”.

— Podpowiadam, ułatwiam kontakty, doradzam. Jednak prezesem jest mój syn, a dyrektor artystyczną córka — podkreślał Wojciech Kruk.

Warsztaty Mobile Marketing

O tym, jak skutecznie prowadzić komunikację oraz zarządzać relacją z klientem z wykorzystaniem narzędzi mobilnych, dowiecie się Państwo podczas warsztatów Mobile Marketing, 18-19.09.2012 r. Szczegóły: konferencje.pb.pl, 22-333-97-77.

OKIEM EKSPERTA

Kierunek jest dobry

DR TOMASZ MAKARUK

prezes i360

Przenoszenie kart lojalnościowych na smartfony to kierunek, w którym będzie podążał cały rynek w regionie Europy Środkowej i Wschodniej, wzorując się na Japonii, gdzie takie rozwiązania używane są od lat, a plastikowe karty wychodzą z użycia. Dla klientów też byłoby to ułatwienie – spośród mrowia programów lojalnościowych Polacy rozpoznają 10-15, a w portfelu noszą maksymalnie 5 kart. Droga jest więc dobra, ale pytanie brzmi, czy dziś można już na tym zarabiać. Na pewno do sukcesu potrzebne będzie przyciągnięcie do programu największych rynkowych graczy, maluchy nie wystarczą. [MZAT]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Niemczycki junior sprawdzi się w biznesie