Po dwóch dniach wzrostów, czwartek przynosi realizację zysków. W centrum zainteresowania są spółki niemieckie. Do spadku indeksów przyczyniły się fatalne wyniki Bayera.
Czwartkowe notowania w Europie stoją pod znakiem spadków. Dużo słabsze od oczekiwań wyniki za 2003 r. opublikował niemiecki koncern chemiczno-farmaceutyczny Bayer. Strata operacyjna sięgnęła 1,203 mld euro, podczas gdy analitycy spodziewali się straty rzędu 781 mln euro. Inwestorzy, których zakupy przez ostatnie dwa dni windowały europejskie indeksy, wykorzystali to jako uzasadnienie do realizacji zysków. Dziś kurs Bayera spada o 5 proc.
Mocno tanieje też Allianz, największy pod względem gromadzonej składki europejski ubezpieczyciel. Ochoty do realizacji zysków nie była w stanie zapobiec informacja o dobrych wynikach spółki za IV kwartał 2003 r. Jednak oczekiwania były wyższe, stąd spadek. Kwartalny zysk Allianza wyniósł 1,2 mld euro. W analogicznym okresie 2002 r. miał on 255 mln euro straty. Analitycy oczekiwali jednak zysku wyższego o 400 mln euro.
Kiepsko radzi sobie Deutsche Bank. Prasa donosi, że największe niemieckie koncerny m.in. Deutsche Telekom, Munich Re, Allianz, DaimlerChrysler, SAP i Siemens dały do zrozumienia kanclerzowi Gerhardowi Schroederowi, że są przeciwne przejęciu Deutsche Banku przez zagranicznego rywala. Ich zdaniem, Niemcy potrzebują silnego banku pozostającego w niemieckich rękach. Kupnem DB zainteresowany jest amerykański Citigroup.
Spadkom przeciwstawiły się akcje Infineona – niemieckiego producenta chipów. Papiery drożeją ponad 2 proc., bo spółka doczekała się dwóch pochlebnych rekomendacji. Smith Barney i Citigroup podniosły zalecenia z “trzymaj” do “kupuj”.