Gospodarkę zachodniego sąsiada Polski czeka w tym roku stagnacja, wynika z badania przeprowadzonego wśród 25 tys. firm przez DIHK, izbę przemysłu i handlu. Gorsze samopoczucie niemieccy przedsiębiorcy mieli ostatnio w 1993 r. w czasie recesji. Dlatego izba obniżyła prognozę wzrostu gospodarczego w tym roku z 1 proc. do 0 proc. Chociaż badane firmy były w większości optymistami co do wzrostu eksportu, to bardzo wiele spółek zapowiada obcięcie wydatków na inwestycje (najwięcej od kiedy DIHK zaczął prowadzić badanie w 1977 r.) lub większe zwolnienia (najwięcej firm od 1994 r.). Tymczasem indeks ZEW, który ilustruje oczekiwania ekonomiczne analityków i inwestorów instytucjonalnych, wzrósł niespodziewanie z 14 pkt w styczniu do 15 pkt w lutym. Jednak instytut ZEW przewiduje, że sytuacja niemieckiej gospodarki pozostanie trudna także w drugiej połowie 2003 r., chociaż rząd spodziewa się już w tym czasie wyraźnego ożywienia.