Nieodporny inwestor daleko nie zajdzie

opublikowano: 11-06-2019, 22:00
aktualizacja: 12-06-2019, 13:14

Kluczem do sukcesu w inwestowaniu jest odporność psychiczna. Jak nad nią pracować, podpowiada Jacek Kubrak

Ogromna większość szkoleń inwestycyjnych koncentruje się na przekazaniu uczestnikom jak największej porcji wiedzy o funkcjonowaniu rynków. Nie tędy droga, przestrzega Jacek Kubrak, inwestor, propagator skutecznego tradingu i inwestowania. Profesjonalnych traderów — nie mówiąc o zajmujących się rynkiem głównie w czasie wolnym inwestorach indywidualnych — zawieść może przygotowanie psychiczne. Konsekwencje są opłakane i często nie ograniczają się do utraty większości lub nawet całości zainwestowanego kapitału. Nauczenie uczestników kursu analizowania rynku nie wystarczy im, by na nim sobie poradzili, ocenia Jacek Kubrak.

— Sukces w inwestowaniu czy tradingu zależy w około 80 proc. od naszej psychiki, w 15 proc. od umiejętnego zarządzania kapitałem, a tylko w 5 proc. od strategii i taktyki inwestycyjnej. To oznacza, że większość szkoleń koncentruje się na tym, co ma najmniejsze znaczenie — przekonuje Jacek Kubrak.

Dobre jak stres i strach

Brak odporności psychicznej potrafi zniweczyć skuteczność nawet najlepiej przygotowanego pod względem wiedzy i umiejętności inwestora. Przykład? Jeśli strategia, którą stosujemy, zakłada grę pod określony sygnał z analizy technicznej, powinniśmy zajmować pozycję zawsze, kiedy on wystąpi, zamiast kierować się uznaniowością. Brak samodyscypliny może w takim wypadku sprawić, że strategia jest wprawdzie skuteczna przeciętnie w 60 proc. przypadków, jednak pozycja zostanie otwarta jedyniew połowie z nich i może się tak zdarzyć, że w przeważającej części będą to przypadki kończące się niepowodzeniem. Innym przykładem jest lęk, będący często efektem okupionych głębokimi stratami wcześniejszych nietrafionych inwestycji — potrafi on paraliżować realizację podjętych decyzji. Dlatego każdy, kto jest na rynku, powinien wszczepić w swoje podejście odporność — najłatwiejsze jest to w przypadku osób dopiero zaczynających inwestowanie, w przypadku doświadczonych inwestorów może wymagać to tzw. przeformatowania. Nie znaczy to jednak wcale, że emocje są dla inwestora kulą u nogi.

— Trzeba sobie powiedzieć, że strach i stres są dobre. Emocje są informacją niezbędną do skutecznego działania. Dowodem jest to, że to właśnie żołnierzejednostek specjalnych, którzy mieli wyższy poziom kortyzolu [hormon związany z doświadczaniem stresu — red.], w czasie akcji odbijania zakładników rzadziej mylili ich z terrorystami. Skutkiem była mniejsza liczba ofiar w prowadzonych przez nich akcjach — zaznacza Jacek Kubrak.

Jak zmienić psychikę

Problem w tym, że stres pomaga (m.in. podnosi ciśnienie krwi, przygotowując do działania) tylko do momentu, gdy osiągnie pewne nasilenie. Powyżej niego jest już kontrproduktywny, jeśli nie zamienimy go w działanie będące odpowiedzią na stojące przed nami wyzwanie (dodatkowo, utrzymując się w długim okresie, prowadzi do wypalenia zawodowego). Podobnie jest ze strachem, który u pierwotnych ludzi był sygnałem do ucieczki przed zagrożeniem lub walki, jednak odczuwany chronicznie nie pozwala na skuteczne działanie.

— Większość inwestorów indywidualnych, którzy przeżyli załamanie rynku po upadku banku Lehman Brothers, nie potrafiło powrócić na rynek. Inwestowanie zaczęło budzić u nich lęk i zmusiło do przyjęcia postawy wycofania — zauważa Jacek Kubrak.

To przykład sytuacji, w której konieczne do normalnej aktywności w sferze inwestowania jest przeformatowanie psychiki. W tym celu pracuje się na swoich przekonaniach, tak by w momencie odczucia strachu wyzwalała się w nas reakcja jak na wyzwanie zamiast jak na zagrożenie. Wówczas przy kolejnychpróbach wykonania zadania (tak jak u żołnierza będzie to udział w akcji, tak u inwestora — zajęcie pozycji) poziom emocji będzie malał (i odwrotnie — jeśli reakcja będzie taka jak na zagrożenie, będzie on rósł). Warunkiem niezbędnym do osiągnięcia odporności psychicznej jest tymczasem odpowiedni poziom pewności siebie. Ale uwaga — pewność siebie łatwo pomylić z arogancją, która występuje, gdy w rzeczywistości brak nam zasobów koniecznych do wykonania danego zadania z powodzeniem.

Praca nad przekonaniami

Przekonania, nad którymi powinniśmy pracować w celu wykształcenia pewności siebie i odporności w kontekście inwestowania, to te, które dotyczą obrazu rynku oraz siebie samego działającego na nim. Takim przekonaniem może być przykładowo myśl „zawsze wygrywam”. Nie jest to przekonanie, które warto sobie zaszczepić. Jeśli mu hołdujemy i przegramy, możemy się załamać — dlatego znacznie lepsze może okazać się przekonanie „zwykle wygrywam”. Podstawą pracy z przekonaniami jest fakt, że nie da się tak po prostu wymazać dowolnego przekonania z głowy — podlegają one jedynie zamianie na inne. Jacek Kubrak wylicza kryteria, według których powinniśmy kształtować lub przeformatowywać przekonania.

— Kluczem jest to, czy przekonania są zdrowe, a sprawdza się to, badając je pod kątem realizmu, przydatności przy realizowaniu celów oraz unikania błędów i konfliktów, a także emocji, jakie wywołują, oraz wpływu na nasze życie i zdrowie — wylicza.

Kryteria te najlepiej badać, przekuwając je w pytania — np. „czy twoje przekonanie, myśl lub stwierdzenie jest zawsze prawdziwe?” lub „czy twoje przekonanie chroni twoje życie i zdrowie?” (warto też pamiętać, by nie wszczepiać sobie przekonań, do hołdowania którym nie ma się zasobów). Dobrym sposobem programowania się do właściwych działań jest tzw. trening mentalny, stosowany przez sportowców i żołnierzy. Wyobrażenie sobie siebie w sytuacji zajmowania pozycji lub jej zamykania naprawdę pomaga, bo gdy faktycznie się w niej znajdziemy, będziemy lepiej przygotowani, a stres będzie na odpowiednim poziomie.

— Jeśli naszym celem jest zdobycie szczytu góry, to najpierw musimy mieć wizję tego, w jaki sposób go zdobywamy — tłumaczy Jacek Kubrak.

Pomocny plan

W budowaniu takiej wizji powinien pomóc dialog wewnętrzny, w ramach którego możemy zadawać sobie pytania typu „jakie mam mocne strony?”, „jakie mam zasoby?”, „jak jestem przygotowany?”, czy też „jak radziłem sobie z podobną sytuacją w przeszłości?”. W wielu przypadkach trzeba jednak sięgnąć jeszcze głębiej, bo zarówno emocje, jak i przekonania to tylko część piramidy, w której podstawowym poziomem są wyznawane wartości. Przykład? Jeśli podstawową wartością jest dla nas bezpieczeństwo, to gdy przy inwestowaniu ryzykujemy cały majątek, nie będziemy mogli wyzbyć się w zdrowy sposób lęku. Wszystko przez złamanie zasady, by ze względu na bezpieczeństwo inwestować wyłącznie odnawialne nadwyżki dochodów. Tymczasem jeśli za wartość samą w sobie przyjmiemy pomnażanie majątku, to każda nietrafna decyzja będzie ją stawiać pod znakiem zapytania. Lepiej jako cel działalności inwestycyjnej przyjąć samodoskonalenie — wówczas stanie się dla nas naturalne, by z każdego niepowodzenia wyciągać wnioski, by następnie na nich się uczyć. Wyjątkowo przydatną techniką jest wreszcie stworzenie planu inwestycyjnego/tradingowego.

— Dzięki niemu jednocześnie zwiększymy pewność siebie oraz zmniejszymy wpływ emocji, które powodują, że nie możemy podjąć decyzji lub łamiemy zasady, do których przestrzegania zobowiązaliśmy się sami przed sobą — przekonuje Jacek Kubrak.

3 pytania do: Jacka Kubraka, inwestora, propagatora skutecznego tradingu i inwestowania

Praca, która nigdy się nie kończy

"PB": Co dla inwestora powinno być celem pracy nad odpornością psychiczną?

Odporność psychiczną można inaczej określić jako umiejętność radzenia sobie w oparciu o własne zasoby w skrajnie niesprzyjających sytuacjach, cechujących się presją, bodźcami rozpraszającymi uwagę i trudnymi emocjami. Podjęcie pracy nad nią to w praktyce dążenie do osiągnięcia możliwie największej możliwej w danej sytuacji racjonalności i umiejętności podejmowania skutecznych, opartych na naszych kompetencjach, decyzji. Jeśli zatem wyznaczymy sobie cel inwestycyjny, to powinniśmy potrafić go zrealizować, pomimo emocji, które nam w tym przeszkadzają. Taką umiejętność osiągniemy, gdy będziemy umieli reagować na nieprzewidziane i niesprzyjające bodźce wg schematu reakcji na wyzwanie, a nie reakcji na zagrożenie. Praca nad odpornością psychiczną nigdy się nie kończy – zawsze można ją jeszcze udoskonalić.

Nikt nie zaprzeczy, że wykształcenia ponadprzeciętnej odporności wymaga zawód tradera. Czy podobną radę dałby Pan niesprofesjonalizowanemu inwestorowi długoterminowemu?

Zdecydowanie tak. Tego typu inwestor oraz trader różnią się tylko ilością i rodzajem informacji, jakie do nich docierają. I jeden, i drugi, potrzebują odporności psychicznej po to, by odpowiednio reagować na nieprzewidziane bodźce. Przykładowo, pierwszemu grozi niebezpieczeństwo, gdy widząc schodzący pod kreskę wynik na pozycji, impulsywnie przedwcześnie ją zamknie, choć do cięcia strat zgodnie z jego strategią służy wyłącznie stop-loss. Drugi może poddać się emocjom i kupować na szczycie, sądząc pośród targających nim emocji, że „nigdy już nie będzie taniej”. Do strat prowadzą oba błędy. Warto jeszcze zaznaczyć, że choć początkujący inwestor ma z pewnością mniejsze kompetencje od zawodowego tradera, to nie jest to powód, by rezygnował z obecności na rynku. Poziom kompetencji to tylko pochodna etapu samodoskonalenia, na którym się znajdujemy. Zachowując odporność psychiczną możemy analizować, jakich zasobów wciąż potrzebujemy, i planować, w jaki sposób chcemy je zdobyć.

Jakie może Pan podać przykłady niekorzystnych przekonań i jak należy na nie wpłynąć?

Oprócz wspomnianego już „nigdy już nie będzie taniej” można wymienić chociażby pojawiające się w reakcji na zniżki wytłumaczenie „to tylko korekta”. Popularnym przekonaniem jest „żeby zarabiać, muszę wiedzieć, w którą stronę podąży rynek”. Może ono powodować, że wahamy się w momencie, gdy chcemy zająć pozycję, a jest to zupełnie niesłuszne, bo inwestując wcale nie trzeba umieć prognozować. Takie przekonanie można zastąpić następującym: „Rynek jest zmienny i nie potrafię przewidzieć, co się na nim stanie. Mogę otworzyć pozycję, jeśli według mojej wiedzy i doświadczenia sytuacja daje wymagane przeze mnie wysokie prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy