Niepewność z USA udziela się inwestorom

Adrian Boczkowski
opublikowano: 2008-09-29 00:00

W zeszłym tygodniu miejsca na nudę nie było, ale jednocześnie zabrakło też decydujących rozstrzygnięć. Byki mają jednak powód do zadowolenia, bo WIG20 po depresji w środku tygodnia znalazł się powyżej psychologicznego oporu na 2400 pkt.

Tygodniowe wzrosty indeksów nie były duże i wyniosły w przypadku blue chipów 0,3 proc. Zagregowane dane, choć przydatne statystykom, niewiele mają jednak wspólnego z portfelami inwestorów. Przykład? Podczas gdy papiery Midasa (złożył ofertę w przetargu na częstotliwości telefonii komórkowej), Krezusa (jest akcjonariuszem Midasa) i jubilerskiego W. Kruka (korzystny parytet wymiany akcji przy połączeniu z Vistulą) zyskały na wartości ponad 20 proc., to akcjonariusze Immoeast (deweloper wyprzedaje aktywa) czy Gino Rossi (audytor sprowadził wyniki półrocza mocno w dół) są około 15 proc. pod kreską.

Ogólnie tydzień upłynął, zgodnie z oczekiwaniami, pod znakiem spekulacji na temat planu Henry’ego Paulsona, sekretarza stanu USA. W poniedziałek szybkie uruchomienie wykupu przez rządową agencję toksycznych aktywów za 700 mld USD stało się realne. Na giełdach entuzjazm wywołany możliwym szybkim zakończeniem kryzysu kredytowego mieszał się ze strachem związanym z ewentualnymi negatywnymi skutkami olbrzymiego wzrostu zadłużenia USA. Na rynku surowców wygrała pierwsza opcja, czego wynikiem były najmocniej w historii drożejące kontrakty na ropę.

Tymczasem do głosu doszli sceptycy, którzy obawiają się negatywnych skutków planu Paulsona czy jego odwlekanie. Demokraci chcieli zagwarantować też wszystkim obywatelom spłaty ich kredytów hipotecznych. To nonsens tylko z pozoru. Skoro podatnik ma wziąć na barki błędy wielkich korporacji, to dlaczego nie dorzucić do tego jego własnych problemów? Koszty takiego działania mogłyby mocno podkopać reputację USA i ich obligacji.

Odwagę w serca byków wlał Warren Buffett, który zainwestował 5 mld USD w akcje Goldman Sachs. Kto jak kto, ale Buffett nie kupuje w ciemno, więc była to wyśmienita rekomendacja dla papierów spółek z sektora finansowego. Możliwą euforię skutecznie stopowały jednak pod koniec tygodnia doniesienia o problemach z przeforsowaniem planu Paulsona w Kongresie.