Wczorajsza aukcja dziesięcioletnich obligacji skarbowych zakończyła się klapą. Ministerstwo Finansów (MF) sprzedało papiery za 2,4 mld zł, choć oferta sięgała 3 mld zł. Zainteresowanie inwestorów polskimi obligacjami było najsłabsze od lipca 2008 r., co oznacza, że nawet w kulminacyjnym punkcie zawirowań na rynkach finansowych nasz dług cieszył się większym wzięciem. To tylko wypadek przy prac, czy inwestorzy stracili zaufanie do Polski?
— Nie można mieć zawsze nadwyżki. Nawet Niemcom w kwietniu zdarzyło się nie sprzedać całej oferty trzydziestoletnich obligacji. W maju popyt na "dziesięciolatki" mieli tylko nieznacznie powyżej oferty — mówi Piotr Marczak. dyrektor Departamentu Długu Publicznego w MF.
Pocieszający jest fakt, że koszt, po jakim rząd się zadłuża, nadal jest dość niski.
Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu"