Zaostrzamy metody działania — taka konkluzja płynie z obrad drugiego kongresu Ruchu Społecznego Niepokonani 2012. Jego założycielami są przedsiębiorcy skrzywdzeni przez państwo. Wniosek o zmianę kursu stowarzyszenia został formalnie poddany pod głosowanie i przeszedł dużą większością głosów.
![PO NAZWISKU: Na kongresie Niepokonanych 2012 Leszek
Balcerowicz zaproponował stworzenie imiennej listy złych prokuratorów
oraz ludzi, którzy zdecydowali o ich awansach. [FOT. GK] PO NAZWISKU: Na kongresie Niepokonanych 2012 Leszek
Balcerowicz zaproponował stworzenie imiennej listy złych prokuratorów
oraz ludzi, którzy zdecydowali o ich awansach. [FOT. GK]](http://images.pb.pl/filtered/0cdf7f20-c64b-4c36-b7c3-29d23a4b118a/c80b784b-f9e3-51c7-9ea8-f4a9e95490b0_w_830.jpg)
— Wierzę w dialog, ale to wy zdecydowaliście — dystansował się od wyników Marcin Kołodziejczyk, jeden z założycieli Niepokonanych 2012. Ostrzejsze metody działania ma wypracować zarząd stowarzyszenia.
— Nie ma wątpliwości, że urzędy skarbowe i celne otrzymały niepisaną zgodę polityczną, by wychodzić poza zakres prawa — grzmiał Jerzy Książek, prezes Niepokonanych 2012. Gościem kongresu był Leszek Balcerowicz, były prezes Narodowego Banku Polskiego i wicepremier trzech rządów. Początkowo został przyjęty bez entuzjazmu, a jego wystąpienie przerywały okrzyki z sali.
— Jak chcecie działać skutecznie, nie możecie krzyczeć w nieskoordynowany sposób, bo niczego nie osiągniecie — odpowiadał architekt polskich reform gospodarczych. Jego zdaniem, należy domagać się rozliczenia osób, którzy „ewidentnie źle postępowali”.
— Trzeba ujawnić nazwiska prokuratorów, którzy ścigali ludzi niewinnych i zostali awansowani. Warto mieć pełną listę takich przypadków i tych, którzy zdecydowali o awansie — proponował Leszek Balcerowicz. Podkreślał, że uzdrowienie działania administracji państwowej i wymiaru sprawiedliwości wymaga szerokiego sojuszu organizacji pozarządowych.
— Osobiście oraz jako Forum Obywatelskiego Rozwoju chętnie będziemy w tym uczestniczyć. Trzeba zawiązać koalicję wokół takiego programu i stworzyć silny obywatelski ruch. Aż do zwycięstwa — apelował Leszek Balcerowicz. Nie zająknął się na temat czasów, gdy współrządził państwem. O wcześniejszej działalności politycznej nie zapomniał natomiast inny gość kongresu — Jerzy Stępień, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, wcześniej senator i wiceminister spraw wewnętrznych.
— Skupiłem się na reformach związanych z samorządem terytorialnym. Żałuję, że więcej czasu nie poświęciłem wymiarowi sprawiedliwości — przyznał Jerzy Stępień.