Niepokonani 2012 zaostrzą kurs

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2014-05-14 00:00

Kulturalny lobbing się nie sprawdził, więc wymyślimy coś nowego — zdecydowali skrzywdzeni przez państwo przedsiębiorcy.

Zaostrzamy metody działania — taka konkluzja płynie z obrad drugiego kongresu Ruchu Społecznego Niepokonani 2012. Jego założycielami są przedsiębiorcy skrzywdzeni przez państwo. Wniosek o zmianę kursu stowarzyszenia został formalnie poddany pod głosowanie i przeszedł dużą większością głosów.

PO NAZWISKU: Na kongresie Niepokonanych 2012 Leszek
 Balcerowicz zaproponował stworzenie imiennej listy złych prokuratorów
 oraz ludzi, którzy zdecydowali o ich awansach. [FOT. GK]
PO NAZWISKU: Na kongresie Niepokonanych 2012 Leszek Balcerowicz zaproponował stworzenie imiennej listy złych prokuratorów oraz ludzi, którzy zdecydowali o ich awansach. [FOT. GK]
None
None

— Wierzę w dialog, ale to wy zdecydowaliście — dystansował się od wyników Marcin Kołodziejczyk, jeden z założycieli Niepokonanych 2012. Ostrzejsze metody działania ma wypracować zarząd stowarzyszenia.

— Nie ma wątpliwości, że urzędy skarbowe i celne otrzymały niepisaną zgodę polityczną, by wychodzić poza zakres prawa — grzmiał Jerzy Książek, prezes Niepokonanych 2012. Gościem kongresu był Leszek Balcerowicz, były prezes Narodowego Banku Polskiego i wicepremier trzech rządów. Początkowo został przyjęty bez entuzjazmu, a jego wystąpienie przerywały okrzyki z sali.

— Jak chcecie działać skutecznie, nie możecie krzyczeć w nieskoordynowany sposób, bo niczego nie osiągniecie — odpowiadał architekt polskich reform gospodarczych. Jego zdaniem, należy domagać się rozliczenia osób, którzy „ewidentnie źle postępowali”.

— Trzeba ujawnić nazwiska prokuratorów, którzy ścigali ludzi niewinnych i zostali awansowani. Warto mieć pełną listę takich przypadków i tych, którzy zdecydowali o awansie — proponował Leszek Balcerowicz. Podkreślał, że uzdrowienie działania administracji państwowej i wymiaru sprawiedliwości wymaga szerokiego sojuszu organizacji pozarządowych.

— Osobiście oraz jako Forum Obywatelskiego Rozwoju chętnie będziemy w tym uczestniczyć. Trzeba zawiązać koalicję wokół takiego programu i stworzyć silny obywatelski ruch. Aż do zwycięstwa — apelował Leszek Balcerowicz. Nie zająknął się na temat czasów, gdy współrządził państwem. O wcześniejszej działalności politycznej nie zapomniał natomiast inny gość kongresu — Jerzy Stępień, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, wcześniej senator i wiceminister spraw wewnętrznych.

— Skupiłem się na reformach związanych z samorządem terytorialnym. Żałuję, że więcej czasu nie poświęciłem wymiarowi sprawiedliwości — przyznał Jerzy Stępień.