Światowy kryzys rynków finansowych sprawił, że inwestorzy ostrożniej podchodzą do zakupu czy budowy nieruchomości komercyjnych.
Według najnowszego badania firmy Cushman & Wakefield, inwestycje w nieruchomości komercyjne w II kwartale 2008 r. były na świecie aż o 63 proc. niższe niż rok wcześniej.
Mniejsi tracą więcej
W tym roku w krajach Europy Zachodniej odnotowano o ponad połowę mniej obrotów w sektorze inwestycji w nieruchomości komercyjne niż rok wcześniej. Za to na rynkach wschodnich, dzięki boomowi inwestycyjnemu w Rosji i Bułgarii, nastąpiło nieznaczne (ale jednak) ożywienie.
Większe rynki przeżywają teraz naprawdę trudne czasy. W Wielkiej Brytanii obroty na rynku powierzchni komercyjnych spadły aż o 60 proc., w Niemczech o 55 proc., a we Francji o 51 proc. Najgorsze wyniki odnotowano jednak na rynkach znacznie mniejszych krajów — takich jak Grecja, Irlandia, Węgry, Austria czy Luksemburg. Belgia i Holandia radzą sobie całkiem dobrze, ale już spadek inwestycji w Skandynawii (41 proc.) i Europie Południowej (43 proc.) jest poważny.
— Rynek inwestycyjny wziął wcześniejszy urlop. Liczba transakcji zakupu zmniejszyła się nie tyle wskutek braku popytu, ile w wyniku niepewności co do finansowania i — co za tym idzie — niestabilności cen. W większym stopniu dotyczy to dużych transakcji i sprzedaży portfelowych niż innych segmentów rynku. Jednak popyt na produkty wysokiej jakości jest wciąż duży i sporo kupujących znajduje na rynku okazje ekskluzywnych nieruchomości komercyjnych — stwierdza Michael Rhydderch, szef grupy europejskich rynków kapitałowych w Cushman & Wakefield.
Rynek najmu też kuleje
Na rynkach najmu sytuacja jest lepsza, a czynsze w najbardziej popularnych lokalizacjach — wbrew obawom analityków — wzrosły w ciągu ostatniego roku o 8,9 proc. To mniej niż w poprzednich latach i wiele wskazuje na to, że w kolejnych będzie jeszcze gorzej.
Wyhamowanie cen czynszów najboleśniej odczuły rynki Europy Zachodniej, gdzie w II kwartale 2008 wzrosły one jedynie o 2,3 proc. w skali roku, czyli znacznie mniej niż w Europie Wschodniej (16,8 proc.) i w Europie Środkowej (11,2 proc.). Wynika to z tego, że ogółem w Europie zainteresowanie najmem nieruchomości handlowych jest mniejsze niż w poprzednich latach. Jednak nadal rośnie — w skali całego roku nieruchomości handlowych wynajęto więcej o 10,9 proc. — to i tak lepszy wynik niż w przypadku nieruchomości biurowych (9,9 proc.) czy przemysłowych (2,6 proc.).
Dłuższa droga transakcji
Klaudia Woźniak
z działu rynków kapitałowych CB Richard Ellis Polska
W pierwszej połowie 2008 r. w Polsce zrealizowano 31 transakcji zakupu nieruchomości komercyjnych — 14 biurowców, 8 centrów handlowych i 6 centrów magazynowych. Najbardziej aktywnymi inwestorami okazały się Deka Immobilien Fonds, Macquarie Global Property Advisors i GE Real Estate. Do tych trzech firm należy aż 40 proc. wszystkich transakcji w 2008 r. W tym roku proces zamykania transakcji trwa dłużej i jest trudniejszy. Kłopoty przy zorganizowaniu pieniędzy na inwestycje, przewidywane osłabienia światowej gospodarki, niepewna sytuacja na rynku to główne przyczyny zwolnienia na rynku inwestycyjnym w całej Europie.
Z biurami nadal nieźle
Olga Drela
analityk działu badań rynku i doradztwa CB Richard Ellis
Koniunktura na rynku inwestycji w nieruchomości komercyjne nie przekłada się na popyt na powierzchnię biurową. Zarówno w Warszawie, jak i w innych głównych miastach Polski utrzymuje się on bowiem na stosunkowo wysokim poziomie. Niewiele jest niewynajętej powierzchni komercyjnej (Trójmiasto — 2,5; Warszawa — 2,1; Poznań — 1,2; Kraków — 0 proc.). Przewidujemy, że taka sytuacja utrzyma się w następnych 2 albo 3 kwartałach. Wzrastająca podaż powierzchni w postaci przybywających na rynek nowych projektów ograniczy wzrost czynszów, które nie ulegną drastycznym zmianom.