Nieruchomości komercyjne pojechały na wczasy

Izabela Tadra
opublikowano: 2008-08-26 00:00

Światowy kryzys rynków finansowych sprawił, że inwestorzy ostrożniej podchodzą do zakupu czy budowy nieruchomości komercyjnych.

Światowy kryzys rynków finansowych sprawił, że inwestorzy ostrożniej podchodzą do zakupu czy budowy nieruchomości komercyjnych.

Według najnowszego badania firmy Cushman & Wakefield, inwestycje w nieruchomości komercyjne w II kwartale 2008 r. były na świecie aż o 63 proc. niższe niż rok wcześniej.

Mniejsi tracą więcej

W tym roku w krajach Europy Zachodniej odnotowano o ponad połowę mniej obrotów w sektorze inwestycji w nieruchomości komercyjne niż rok wcześniej. Za to na rynkach wschodnich, dzięki boomowi inwestycyjnemu w Rosji i Bułgarii, nastąpiło nieznaczne (ale jednak) ożywienie.

Większe rynki przeżywają teraz naprawdę trudne czasy. W Wielkiej Brytanii obroty na rynku powierzchni komercyjnych spadły aż o 60 proc., w Niemczech o 55 proc., a we Francji o 51 proc. Najgorsze wyniki odnotowano jednak na rynkach znacznie mniejszych krajów — takich jak Grecja, Irlandia, Węgry, Austria czy Luksemburg. Belgia i Holandia radzą sobie całkiem dobrze, ale już spadek inwestycji w Skandynawii (41 proc.) i Europie Południowej (43 proc.) jest poważny.

— Rynek inwestycyjny wziął wcześniejszy urlop. Liczba transakcji zakupu zmniejszyła się nie tyle wskutek braku popytu, ile w wyniku niepewności co do finansowania i — co za tym idzie — niestabilności cen. W większym stopniu dotyczy to dużych transakcji i sprzedaży portfelowych niż innych segmentów rynku. Jednak popyt na produkty wysokiej jakości jest wciąż duży i sporo kupujących znajduje na rynku okazje ekskluzywnych nieruchomości komercyjnych — stwierdza Michael Rhydderch, szef grupy europejskich rynków kapitałowych w Cushman & Wakefield.

Rynek najmu też kuleje

Na rynkach najmu sytuacja jest lepsza, a czynsze w najbardziej popularnych lokalizacjach — wbrew obawom analityków — wzrosły w ciągu ostatniego roku o 8,9 proc. To mniej niż w poprzednich latach i wiele wskazuje na to, że w kolejnych będzie jeszcze gorzej.

Wyhamowanie cen czynszów najboleśniej odczuły rynki Europy Zachodniej, gdzie w II kwartale 2008 wzrosły one jedynie o 2,3 proc. w skali roku, czyli znacznie mniej niż w Europie Wschodniej (16,8 proc.) i w Europie Środkowej (11,2 proc.). Wynika to z tego, że ogółem w Europie zainteresowanie najmem nieruchomości handlowych jest mniejsze niż w poprzednich latach. Jednak nadal rośnie — w skali całego roku nieruchomości handlowych wynajęto więcej o 10,9 proc. — to i tak lepszy wynik niż w przypadku nieruchomości biurowych (9,9 proc.) czy przemysłowych (2,6 proc.).

Dłuższa droga transakcji

Klaudia Woźniak

z działu rynków kapitałowych CB Richard Ellis Polska

W pierwszej połowie 2008 r. w Polsce zrealizowano 31 transakcji zakupu nieruchomości komercyjnych — 14 biurowców, 8 centrów handlowych i 6 centrów magazynowych. Najbardziej aktywnymi inwestorami okazały się Deka Immobilien Fonds, Macquarie Global Property Advisors i GE Real Estate. Do tych trzech firm należy aż 40 proc. wszystkich transakcji w 2008 r. W tym roku proces zamykania transakcji trwa dłużej i jest trudniejszy. Kłopoty przy zorganizowaniu pieniędzy na inwestycje, przewidywane osłabienia światowej gospodarki, niepewna sytuacja na rynku to główne przyczyny zwolnienia na rynku inwestycyjnym w całej Europie.

Z biurami nadal nieźle

Olga Drela

analityk działu badań rynku i doradztwa CB Richard Ellis

Koniunktura na rynku inwestycji w nieruchomości komercyjne nie przekłada się na popyt na powierzchnię biurową. Zarówno w Warszawie, jak i w innych głównych miastach Polski utrzymuje się on bowiem na stosunkowo wysokim poziomie. Niewiele jest niewynajętej powierzchni komercyjnej (Trójmiasto — 2,5; Warszawa — 2,1; Poznań — 1,2; Kraków — 0 proc.). Przewidujemy, że taka sytuacja utrzyma się w następnych 2 albo 3 kwartałach. Wzrastająca podaż powierzchni w postaci przybywających na rynek nowych projektów ograniczy wzrost czynszów, które nie ulegną drastycznym zmianom.