Rickard Gustafson ogłosił rezygnację z funkcji prezesa SAS, którą pełnił przez 10 lat. Powodem jest objęcie przez niego takiego samego stanowiska w szwedzkim koncernie przemysłowym SKF. Gustafson zapowiedział, że pozostanie w SAS maksymalnie do 1 lipca.
- Odejście Gustafsona spowoduje próżnię w SAS w krytycznym momencie – napisali analitycy Sydbanku. – Zadanie ożywienia przewoźnika jest ogromne – dodali.
W roku rozrachunkowym zakończonym w październiku SAS miało 9,3 mld SEK (1,12 mld USD) straty. Przewoźnik informował, że nie jest w stanie przedstawić prognoz na obecny rok.

Carsten Dilling, szef rady nadzorczej SAS powiedział, że choć jest rozczarowany i zmartwiony decyzją Gustafsona, to sytuacja spółki jest stabilna, pomimo kryzysu branży.
- Oczywiście rada natychmiast przystąpi do poszukiwania nowego prezesa – podkreślił.