Niespójne przepisy hamują przedsiębiorczość

Tomasz Niepytalski
04-03-2002, 00:00

Okazuje się, że niektóre przepisy wprowadzone na początku 2001 r. mogą skutecznie blokować rozpoczęcie działalności gospodarczej. Zasadniczy problem wynika z braku jednolitej interpretacji regulacji określających, od którego momentu przysłowiowy Kowalski staje się przedsiębiorcą, a także kiedy musi zgłosić działalność do właściwego rejestru.

Problemy powodować mogą także przepisy regulujące działalność spółek cywilnych, np. w odniesieniu do konieczności uzyskiwania zezwoleń na handel alkoholem.

Przed czy po wpisie

Zgodnie z art. 7. ustawy Prawo działalności gospodarczej (p.d.g.), kandydat na przedsiębiorcę może podjąć działalność gospodarczą dopiero po uzyskaniu wpisu do rejestru przedsiębiorców. Jednak zasady wpisu do rejestru przedsiębiorców określają przepisy ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym.

Zgodnie z art. 22 tej ustawy, wniosek o wpis do rejestru powinien być złożony nie później niż w terminie 7 dni od dnia zdarzenia uzasadniającego dokonanie wpisu, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Powstaje pytanie, czy tym przepisem szczególnym może być p.d.g. Okazuje się, że nie. Kowalski ma więc nie lada problem, ponieważ przepisy nie wyjaśniają, kiedy staje się on przedsiębiorcą. Czy może podjąć działalność gospodarczą przed uzyskaniem wpisu (7 dni) czy dopiero po wpisaniu do rejestru. Niestety prawo jednoznacznie nie określa, w którym momencie Kowalski staje się przedsiębiorcą. Jak może podjąć działalność „jako przedsiębiorca”, skoro jeszcze nim nie jest. W tym miejscu należy przypomnieć art. 36 ustawy z 20 sierpnia 1997 r. o KRS, który przed zmianą dokonaną 30 listopada 2000 r. zaczynał się od zdania: „przepisy niniejszego rozdziału stosuje się do następujących przedsiębiorców: 1. osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą...”. Po zmianie zaś brzmi: „przepisy niniejszego rozdziału stosuje się do następujących podmiotów: 1. osób fizycznych wykonujących działalność gospodarczą...”.

Poza istotną zmianą dotyczącą zastąpienia „przedsiębiorców” „podmiotami”, nastąpiła zmiana „prowadzących” na „wykonujących”. W zakresie zaś działalności gospodarczej, „prowadzi” to raczej „kieruje” („zarządza”). Sądzę więc, że takie określenie nie obejmowało sytuacji, w której ktoś jest zarządcą, ale sam również wykonuje czynności produkcyjne, usługowe, handlowe, itp. (np. rzemieślnik).

Jakie są skutki tych zmian bezpośrednio dla Kowalskiego? Jak wynika z art. 36 ustawy o KRS, poprzez wpis do rejestru nie stajemy się przedsiębiorcą, gdyż rejestr obejmuje „podmioty” a nie przedsiębiorców. Natomiast kolejne artykuły o KRS przekonują, że wpisy dotyczą jednak przedsiębiorców. Kowalski uważnie analizując przepisy mógłby nieopatrznie stwierdzić, że wcale nie jest przedsiębiorcą, mimo spełnienia warunku złożenia wniosku o wpis do rejestru w terminie 7 dni. Stosuje się wobec niego przepisy o KRS, a jednak nie wpisuje się numeru KRS-u dla osób fizycznych. Analiza przepisów doprowadza do wniosku, że Kowalski jednak jest przedsiębiorcą, ponieważ wspomniany art. 37 ustawy o KRS stanowi: dane dotyczące poszczególnych przedsiębiorców wpisanych do rejestru umieszcza się pod numerem przeznaczonym dla danego podmiotu w sześciu działach tego rejestru. Następnie z art. 38 dowiadujemy się, że w dziale I rejestru przedsiębiorców zamieszcza się dla każdego podmiotu następujące dane: nazwę lub firmę, pod którą działa, a w przypadku osoby fizycznej — jej oznaczenie oraz nazwę, pod którą wykonuje działalność gospodarczą. Można więc stwierdzić, że o ile moment stania się przedsiębiorcą jest kontrowersyjny, o tyle rzeczywiste wykonywanie działalności gospodarczej powinno przesądzać o statusie przedsiębiorcy.

Przykład zezwoleń

W przedsiębiorców uderzają także przepisy dotyczące spółek cywilnych w aspekcie uzyskiwania zezwoleń, np. na handel alkoholem.

Załóżmy, że Kowalski został wpisany do rejestru oraz działa w formie spółki cywilnej, a jego działalność wymagać będzie zezwolenia np. na handel alkoholem. Powstaje pytanie, kto ma wystąpić o to zezwolenie. Z uwagi na fakt, że spółka cywilna nie jest przedsiębiorcą, o zezwolenie musi wystąpić osobno każdy wspólnik. Jednak wszyscy wspólnicy jako przedsiębiorcy otrzymają jedną decyzję tzn. zezwolenie na handel alkoholem.

Każdy wspólnik otrzymuje zezwolenie na handel alkoholem w jednym punkcie (adres sklepu). Pojawia się pytanie, co będzie, gdy jeden z przedsiębiorców (wspólników) straci zezwolenie na ten handel, np. na skutek złamania prawa w wyniku sprzedaży alkoholu nieletnim. Czy pozostali wspólnicy mogą nadal w tym punkcie prowadzić handel alkoholem? Niewątpliwie wymaga to zmiany decyzji w zakresie zezwolenia, jednakże może okazać się to nie takie proste, ponieważ zezwolenie zostało wydawane na wszystkich wspólników (przedsiębiorców). W związku z tym, jakim sposobem organ wydający zezwolenie wykreśli jedną z osób fizycznych, czy też stosując odpowiedzialność zbiorową wobec wszystkich wspólników nie wyrazi zgody na handel alkoholem w tym punkcie?

Sprawa byłaby prostsza, gdyby zezwolenie wydawane było każdemu przedsiębiorcy z osobna, a nie jedno dla wszystkich. Zasadniczym powodem takiego stanu jest to, że organa wydające zezwolenie związane są uchwałami rady gminy, które ograniczają ilość wydawanych zezwoleń na handel alkoholem, argumentując, że w przypadku wydawania zezwolenia każdemu wspólnikowi osobno ich limit szybko by się wyczerpał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Niepytalski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Niespójne przepisy hamują przedsiębiorczość