Nieudana próba odreagowania w USA

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2013-09-24 22:09

Amerykańskie giełdy próbowały we wtorek przerwać serię spadków.

Pierwsza faza notowań stała jednak pod znakiem przewagi strony podażowej, którą zachęcały do działania zaskakująco słabe dane makro oraz wystąpienia kolejnych oficjeli z Fed, które coraz bardziej utrudniają jednoznaczne wnioskowanie odnośnie przyszłych kroków władz monetarnych.

Jeszcze przed połową sesji doszło do odreagowania, gdyż na parkiet doszły uspokajające informacje z wystąpienia prezydenta Obamy ws. sytuacji na Bliskim Wschodzie, a także część inwestorów zaczęła spekulować, że po słabych danych Fed wstrzyma się nadal od ograniczenia programu QE3. W końcówce sesji znów jednak zaczęła dominować podaż.

W efekcie jedynie indeks Nasdaq na finiszu zyskiwał symbolicznie (+0,08 proc.). Spadały natomiast DJ IA o 0,43 proc. i S&P500 o 0,26 proc.

We wtorek mocno rozczarował indeks Fed z Richmond, określający koniunkturę wytwórczą w tym rejonie USA. Spadł on do zera, czyli granicy oddzielającej rozwój od kurczenia się. Słabszy od prognoz, pokazując  pogorszenie się nastrojów okazał się również wrześniowy odczyt wskaźnika zaufania inwestorów, co wiązać można m.in. z nienajlepszymi ostatnio sygnałami z rynku pracy.

Optymistyczniej jest z kolei na rynku nieruchomości, chociaż indeks cen S&P/Case-Shiller dla 20 największych amerykańskich metropolii wzrósł w lipcu najwolniej od marca (w ujęciu miesięcznym). W skali roku zyskując 12,4 proc. odnotował najwyższą dynamikę od 2006 r.

Mocnym wzrostem kursu (nawet o ponad 7 proc.) mogli cieszyć się udziałowcy Applied Materials. Największy na świecie dostawca sprzętu do produkcji układów scalonych poinformował o przejęciu japońskiego rywala Tokyo Electron. Dotychczasowy dyrektor generalny amerykańskiej spółki, ma szefować nowopowstającemu przedsięwzięciu, które w 68-proc. będzie w posiadaniu akcjonariuszy AM.

Na wartości zyskiwały również papiery Facebooka. To w dużej mierze zasługa podniesienia rekomendacji z neutralnie do kupuj przez analityków Citigroup. Dodatkowo podwyższona została cena docelowa walorów właściciela najpopularniejszej sieci społecznej o 72 proc. do 55 USD za akcję.

Powodów do zadowolenia nie mieli z kolei posiadacze akcji Red Hat. Kurs momentami spadał o ponad 11 proc. Wszystko z powodu wskaźnika przyszłych przychodów, który znaczącą in minus odbiega od oczekiwań analityków.