Nieustannie modny klasyk

Tomasz Kolecki, mistrz Polski Sommelierów 2007/2008/2009/2010. ekspert portalu winezja.pl
opublikowano: 27-09-2018, 22:00

Chianti to bez dwóch zdań najważniejszy termin winiarski Toskanii. Nie da się ukryć, że to wina świetne i uniwersalne do łączenia z potrawami.

Jest kilka spraw związanych z Chianti, o których należy powiedzieć na początku. Ich część już dawno weszła do kanonu branżowych anegdot i żartów. Po pierwsze, jego nazwę wymawiamy „kianti”, a nie „szianti” czy też „czjanti”. Po drugie, białe Chianti nie istnieje. Prawdopodobnie ten stan rzeczy nie ulegnie zmianie, skoro trwa już wieki…

Castellani Villa Lucia Chianti Riserva - klasyczne, rozwinięte, dziarskie,  Isole e Olena Chianti Classico – tradycyjne, szczere, treściwe;   Antinori Tenute Marchese Chianti Classico Riserva - krzepkie, nowoczesne, złożone.
Zobacz więcej

TRZY PROPOZYCJE:

Castellani Villa Lucia Chianti Riserva - klasyczne, rozwinięte, dziarskie,  Isole e Olena Chianti Classico – tradycyjne, szczere, treściwe;   Antinori Tenute Marchese Chianti Classico Riserva - krzepkie, nowoczesne, złożone. FOT. WINEZJA.PL

Nasz bohater rozciąga się na przepięknych i malowniczych wzgórzach w trójkącie między Pisą, Florencją i Sieną. To najstarsza apelacja nie tylko w regionie, lecz w całych Włoszech. Jakby tego było mało, tutejsi patrioci twierdzą, że to także najstarszy zbiór praw dla jednego gatunku wina, jaki powstał na świecie. Oczywiście zarówno Portugalczycy, jak i Węgrzy mają zapewne odrębne zdanie na ten temat. Na szczęście to nie nasze zmartwienie.

Całość upraw Chianti jest podzielona na mniejsze organizmy, o czym mamy okazję się dowiedzieć, uważnie czytając etykiety tamtejszych win. W najszerszej apelacji, nazywającej się po prostu Chianti DOCG i obejmującej sporą część Toskanii, znajdziemy wina najprostsze, lecz jednocześnie najbardziej popularne na świecie. Te popularność zawdzięczają cenie i charakterowi, a także słomkowemu koszykowi, czyli „fiasco”, który wciąż się kojarzy z tym właśnie gatunkiem włoskiego wina. Ważny jest też, rzecz jasna, symbol Chianti, gallo nero — czarny kogut — pozostający dla wielu atrybutem dobrego wina z tego regionu.

Zdecydowanie najwyższy poziom reprezentują wina z Chianti Classico, najbardziej historycznej części apelacji, obejmującej około 8 tysięcy hektarów winnic. Wokół niej rozlokowane są apelacje satelickie, wśród których na wyróżnienie zasługuje zwłaszcza Chianti Rúfina, swoimi najlepszymi etykietami będąca w stanie rywalizować z każdym winem regionu. Pozostałe strefy Chianti, których imiona na pewno zdarzy się nam poznać lepiej, to przede wszystkim Chianti Colli Senesi, a tuż za nią Chianti Colli Fiorentini, Chianti Montalbano, Chianti Montespertoli i Chianti Colline Pisane.

Jeżeli rozprawa dotyczy tak wiekowego przedstawiciela Toskanii, nie może być innej informacji niż ta, że powstaje przede wszystkim ze słynnego szczepu Sangiovese, którego nazwa pochodzi od sangue di Giove, co znaczy krew Jowisza. Choć oryginalny szczep wciąż krąży między Emilią a Kampanią, jedno jest pewne — to w Toskanii znalazł swoje ulubione miejsce na ziemi. Ze względu na dość konkretny charakter, skupiony wokół kwasowości, a także tanin, aromatów czerwonych owoców, kwiatów i wiejskiego obejścia, wiekową tradycją jest łagodzenie lub wzbogacanie jego osobowości przez dodanie innych szczepów — zarówno lokalnych, np. Malvasia Nera, Cillegiolo (nota bene — jeden z rodziców Sangiovese) czy też Canaiolo, jak i znanych na szerokich wodach odmian międzynarodowych, z Cabernet Sauvignon, Merlot i Syrah na czele. Tak czy inaczej, obecnie można ich dodać do 20 proc., lecz możliwe jest także Chianti złożone z 100 proc. Sangiovese.

A jakie są to wina? Otóż, podobnie jak rzecz się ma w innych starych regionach, możemy je podzielić na szkołę tradycyjną i nowoczesną. W tej pierwszej stawia się na dojrzewanie win w botti, czyli dużych beczkach z dębu slawońskiego. Tak traktowane są zwykle jasnorubinowej barwy, mają wysoką kwasowość i chropowate taniny. Druga szkoła chętnie sięga po barriques — zarówno nowe, jaki lekko używane beczki o pojemności 225 litrów. Wina tej modły są ciemniejsze w barwie i bardziej skoncentrowane. Chianti pasują do wielu dań, zarówno kuchni włoskiej, jak i naszej rodzimej. Kto chciałby się o tym przekonać, niech się nie zawaha użyć ich naprzeciw pieczonego schabu ze śliwką, innych pieczeni, tłustych kiełbas i pasztetów z żurawinowym dodatkiem, nie mówiąc już o kurzych i kaczych udach.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Kolecki, mistrz Polski Sommelierów 2007/2008/2009/2010. ekspert portalu winezja.pl

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Nieustannie modny klasyk