Niezależność NBP to sprawa nadrzędna

Konrad Soszyński
opublikowano: 2001-06-11 00:00

Niezależność NBP to sprawa nadrzędna

Próba zmiany ustawy o NBP i ograniczenia niezależności RPP spowodowała zamieszanie na rynku finansowym. W chwili głosowania zmian kurs USD/PLN zjechał z 4,05 do 3,9780 złotego za dolara, potem podskoczył do 3,9940, by ostatecznie ustabilizować się na poziomie około 3,98 PLN za USD.

Również rynek obligacji skarbowych i kontraktów IRS niezbyt przychylnie przyjął propozycję ograniczenia niezależności władz monetarnych. Rentowności obligacji i swapów zaczęły spadać po podaniu informacji o uchwaleniu poprawki, w której parlament chciał zmienić zapis dotyczący podstawowego celu NBP. Jednocześnie wprowadzono poprawki, które miały obniżyć wynagrodzenia członków zarządu NBP i członków RPP. Na szczęście, w trakcie głosowania całości ustawy, posłowie obawiając się, że okaże się ona niezgodna z konstytucją, odrzucili jej nowelizację.

Obawy rynków finansowych zostały spowodowane tym, że proponowana nowelizacja miast poprawić (niezbyt dobrą) koordynację polityki fiskalnej i monetarnej, prowadziła jednak raczej do podporządkowania polityki monetarnej polityce rządu i tym samym do utraty niezależności banku centralnego.

Jakkolwiek trudno nie zgodzić się z opinią, że duża część winy w koordynacji polityk gospodarczych leży po stronie władz monetarnych, jednak prowadzona polityka stóp procentowych budzi kontrowersje. Pomysł na rozwiązanie tego problemu, jaki zrodził się w parlamencie, może w konsekwencji jednak doprowadzić do o wiele gorszej niż mamy obecnie sytuacji w sposobie prowadzenia polityki gospodarczej.

Nie wszystkie segmenty rynku finansowego zachowywały się równie nerwowo jak rynek walutowy. Różnica między rentownością polskich 10-letnich obligacji skarbowych denominowanych w euro a ich niemieckimi odpowiednikami zaczęła wzrastać w ostatnich dniach maja. Po osiągnięciu swojego szczytu na początku minionego tygodnia, systematycznie spada, nie bacząc na napięcia związane z nowelizacją ustawy o NBP i próbami spowolnienia procesu prywatyzacji, poprzez odwołanie minister skarbu. Również rynek kontraktów terminowych na stopę procentową zachowywał się tak, jakby próby zmniejszenia niezależności banku centralnego nie miały żadnego wpływu na kalendarz obniżek stóp procentowych.