Niezbyt tania ciepłownia

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2004-11-19 00:00

Do dziś można kupić akcje spółki Praterm, dystrybutora i producenta ciepła. 1,74 mln papierów sprzedają fundusze z BZ WBK, które po ofercie pozostaną głównym akcjonariuszem z 26 proc. kapitału. Praterm emituje też 4,5 mln akcji, które zwiększą ich liczbę do 10,3 mln. Spółka działa w stabilnej branży, wdraża swą strategię i ma dobry pomysł na wykorzystanie do 100 mln zł z emisji. Jeśli jeszcze cena papierów będzie zbliżona do dolnej granicy przedziału cenowego (18,5-22 zł), są duże szanse na udany debiut giełdowy.

Spółka chce zwiększyć udział w rynku z 4 do 15 proc. Warunkiem są zwycięstwa w przetargach na ciepłownie i zebranie 200 mln zł. Połowa kwoty ma pochodzić z emisji, reszta z kredytów, o które nie będzie trudno. Praterm, jako spółka użyteczności publicznej, musi rosnąć, by poprawiać rentowność dzięki restrukturyzacji przejmowanych spółek. Stawki w branży uzależnione są od kosztów produkcji, co zniechęca do oszczędności. Kontrola kosztów będzie miała większe znaczenie dopiero po zmianie prawa energetycznego, i w tym można upatrywać szans spółki. Zagrożenia to skok cen węgla kamiennego, spowolnienie prywatyzacji energetyki i ciepłe zimy.

Atutem papierów będzie rozdrobniony akcjonariat, bo nowi inwestorzy mają objąć 60 proc. kapitału. Szkoda, że dotychczasowi akcjonariusze (z wyjątkiem dwóch członków zarządu) obiecali niesprzedawanie akcji tylko przez pół roku. Przy obecnych wynikach, relacja cena/zysk (po emisji) dla dolnego poziomu widełek wynosi 34 (dla górnego ponad 40). To dużo, ale pieniądze uzyskane z rynku dopiero zaczną pracować i w przyszłym roku wskaźnik ten spadnie zapewne poniżej 20. Konkurenci (MPEC Wrocław 46, Będzin 36, Kogeneracja 19) też nie są tani.