Od wzrostu cen rozpoczęły nowy tydzień notowania ropy. Impulsem do wczorajszej zwyżki okazały się informacje o strajku powszechnym w Nigerii, która jest jednym z liczących się eksporterów tego surowca na świecie. Po pierwszym dniu strajku analitycy zastanawiają się, jaki będzie jego wpływ na poziom eksportu nigeryjskiej ropy. Na razie kraj ten eksportuje około 2 mln baryłek dziennie i wiadomo, że do strajku przystąpili jedynie pracownicy administracji sektora paliwowego, którzy nie są zaangażowani w proces wydobycia.
Tymczasem władze Nigerii zapowiedziały jak najszybsze doprowadzenie do kompromisu, by zapobiec destabilizacji w największym afrykańskim państwie. Trzeba przypomnieć, że podobny strajk w 2000 r. pociągnął za sobą liczne ofiary.
Jeśli doszłoby do poważnych zaburzeń w dostawach ropy z Nigerii — mając na uwadze nieustanne kłopoty Iraku z eksportem tego surowca — nie wróży to dobrze rynkowi. Można spodziewać się wzrostu cen.