PAP: Najwyższa Izba Kontroli poinformowała, że znaczna część państwowych podmiotów gospodarczych nie ma w ogóle przepisów regulujących zaopatrzenie, a jeśli nawet ma, to często nie są one przestrzegane. Zdaniem NIK, przyczyniło się to do zakłóceń w ich funkcjonowaniu, do nadmiernych wydatków i strat.
We wtorek Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła wyniki kontroli organizacji procesu zaopatrzenia w 24 firmach - 14 przedsiębiorstwach państwowych i 10 jednoosobowych spółkach Skarbu Państwa. Badaniami objęto 2001 r. oraz cztery pierwsze miesiące 2002 r.
Zdaniem NIK, nieprzejrzystość przy zaopatrywaniu tych podmiotów sprzyja korupcji i ogranicza efekty gospodarki wolnorynkowej.
W opinii Izby, nie ma jednak potrzeby dodatkowego regulowania tego obszaru. Kierownictwa państwowych podmiotów gospodarczych powinny wykorzystać dostępne instrumenty prawne, a proces zaopatrzenia powinien być skutecznie nadzorowany.
Według NIK, zaledwie 11 z 24 kontrolowanych podmiotów posiadało przepisy wewnętrzne, normujące w dostatecznym stopniu organizacje zaopatrzenia. W siedmiu firmach takich przepisów wcale nie wydano, a w sześciu były zbyt ogólnikowe lub niewystarczające.
Przedsiębiorcy nie przestrzegali często wewnętrznych przepisów. Co trzeciej złotówce wydanej na zaopatrzenie towarzyszył niewłaściwy tryb wyboru.
Zdaniem NIK, ważnym kryterium wyboru dostawców dóbr materialnych i wykonawców usług były warunki płatności - przede wszystkim długi termin płatności i nienaliczanie odsetek przez dostawców.
Nadmierne wydatki w wysokości około 700 tys. zł poniosło 13 firm. Dotyczyły one głównie zakupów u droższych dostawców, mimo że tańsi kontrahenci spełniali wymogi jakościowe odbiorców. Przedsiębiorcy niejednokrotnie dokonywali także zbędnych zakupów oraz ponosili zawyżone koszty zakupów leasingowych.
NIK zwróciła też uwagę na niekorzystną sytuację finansową firm. W 2001 r. aż 15 z nich poniosło stratę brutto, a 10 - w pierwszym kwartale 2002 r. Zdaniem Izby, zła sytuacja ekonomiczna była przyczyną wielu nieprawidłowości. Przedsiębiorcom zależało m.in. na utrzymaniu kontrahentów nawet wtedy, gdy realizowali oni umowy w sposób niewłaściwy i zbyt kosztowny.