Nikiel zagrożony powrotem do bessy

Notowaniom niklu, które w ostatnich trzech tygodniach odbijały się z sześcioletniego minimum, znów grozi przecena.

W środę notowania niklu na londyńskiej giełdzie LME spadły o 2,1 proc., do 14012 USD za tonę. Ten największy od tygodnia spadek może zapowiadać, że odbicie notowań z ostatnich tygodni było tylko przerwą w bessie. Między majem 2014 r. a marcem tego roku notowania metalu używanego do produkcji stali nierdzewnej i innych stopów spadły o 41,8 proc., ze względu na nadwyżkę podaży na rynku. Bezpośrednim impulsem do wznowienia przeceny były ostatnie dane makro. Zapasy surowca w magazynach monitorowanych przez LME wzrosły do 441 tys. ton i do rekordu sprzed miesiąca brakuje im już tylko 1 proc. Zawiodły ostatnie dane zarówno z Chin, jak i z USA, krajów będących dwoma największymi konsumentami niklu. Tworzony przez Citigroup indeks niespodzianekekonomicznych dla USA nie może wyrwać się z trwającej od przełomu roku tendencji spadkowej. W Państwie Środka produkcja przemysłowa rosła w kwietniu w tempie sięgającym zaledwie 5,9 proc., w porównaniu z prognozami mówiącymi o 6-procentowej dynamice.

— Gorsze od oczekiwań dane osłabiły notowania niklu. Krajowy popyt na fizyczny metal może być słabszy od oczekiwań — komentował w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Hu Ziqi, analityk firmy brokerskiej BOC International Futures. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane