Wcześniej w poniedziałek dziennik Yomiuri poinformował, że słynny menedżer został aresztowany.

Nissan ogłosił, że przez kilka miesięcy analizował działania Ghosna i członka rady nadzorczej Grega Kelly’ego po doniesieniach tzw. sygnalisty.
- Dochodzenie wykazało, że przez wiele lat zarówno Ghosn jak i Kelly informowali giełdę w Tokio w raportach o wynagrodzeniach, które były niższe od rzeczywistych – informuje spółka.
Prezes Nissana Hiroto Saikawa zaproponuje radzie nadzorczej odwołanie zarówno Ghosna, jak i Kelly’ego.
Wiadomość o podejrzeniach i aresztowaniu 64-letniego Ghosna wywołały szok w Japonii, gdzie przez wiele lat był on uważany za bohatera, który na początku wieku uratował Nissana przed bankructwem.
Ghosn, obywatel Francji, jest też prezesem i szefem rady nadzorczej Renault, akcjonariusza Nissana. Akcje francuskiego producenta aut tanieją wyraźnie na giełdzie w Paryżu.
Reuters zwraca uwagę, że sprawa Ghosna postawi znak zapytania co do przyszłości wieloletniego aliansu japońskiej i francuskiej spółki.