To efekt rządowego pakietu stymulacyjnego, który wspiera sprzedaż aut. Zdaniem przedstawicieli koncernu, w tym roku chińscy klienci kupią 670 tys. aut z logo Nissana . To o 100 tys. więcej niż wcześniej szacowali.
— Nissan radzi sobie w Chinach bardzo dobrze. Pytanie, jaka będzie jego kondycja, gdy wsparcie rządu się skończy — mówi Yuuki Sakurai, szef Fukoku Capital Management w Tokio.
Po informacji kurs japońskiej spółki wzrósł o niemal 3 proc.

To efekt rządowego pakietu stymulacyjnego, który wspiera sprzedaż aut. Zdaniem przedstawicieli koncernu, w tym roku chińscy klienci kupią 670 tys. aut z logo Nissana . To o 100 tys. więcej niż wcześniej szacowali.
— Nissan radzi sobie w Chinach bardzo dobrze. Pytanie, jaka będzie jego kondycja, gdy wsparcie rządu się skończy — mówi Yuuki Sakurai, szef Fukoku Capital Management w Tokio.
Po informacji kurs japońskiej spółki wzrósł o niemal 3 proc.
To efekt rządowego pakietu stymulacyjnego, który wspiera sprzedaż aut. Zdaniem przedstawicieli koncernu, w tym roku chińscy klienci kupią 670 tys. aut z logo Nissana . To o 100 tys. więcej niż wcześniej szacowali.
— Nissan radzi sobie w Chinach bardzo dobrze. Pytanie, jaka będzie jego kondycja, gdy wsparcie rządu się skończy — mówi Yuuki Sakurai, szef Fukoku Capital Management w Tokio.
Po informacji kurs japońskiej spółki wzrósł o niemal 3 proc.
To efekt rządowego pakietu stymulacyjnego, który wspiera sprzedaż aut. Zdaniem przedstawicieli koncernu, w tym roku chińscy klienci kupią 670 tys. aut z logo Nissana . To o 100 tys. więcej niż wcześniej szacowali.
— Nissan radzi sobie w Chinach bardzo dobrze. Pytanie, jaka będzie jego kondycja, gdy wsparcie rządu się skończy — mówi Yuuki Sakurai, szef Fukoku Capital Management w Tokio.
Po informacji kurs japońskiej spółki wzrósł o niemal 3 proc.
To efekt rządowego pakietu stymulacyjnego, który wspiera sprzedaż aut. Zdaniem przedstawicieli koncernu, w tym roku chińscy klienci kupią 670 tys. aut z logo Nissana . To o 100 tys. więcej niż wcześniej szacowali.
— Nissan radzi sobie w Chinach bardzo dobrze. Pytanie, jaka będzie jego kondycja, gdy wsparcie rządu się skończy — mówi Yuuki Sakurai, szef Fukoku Capital Management w Tokio.
Po informacji kurs japońskiej spółki wzrósł o niemal 3 proc.