Większość liczących się na rynku towarzystw ubezpieczeniowych zmniejsza kwoty odszkodowania z polisy autocasco, w przypadku przekroczania prędkości przez kierowców.
Jak mówi Michał Witkowski z PZU, jeśli kierujący przekracza dopuszczalną prędkość o co najmniej 30 kilometrów na godzinę, odszkodowanie ulega pomniejszeniu o 25 procent. Dodaje, że chodzi o to, by kierowcy mieli większą motywację do przestrzegania przepisów. "Każdy sposób jest dobry dla zwiększenia bezpieczeństwa na drogach"- podkreśla Michał Witkowski
Tymczasem do biura rzecznika ubezpieczonych napływają skargi od klientów, że odszkodowanie jakie im wypłacono mija się z ich oczekiwaniami. Według Krystyny Krawczyk - dyrektor biura rzecznika, klienci często nie wiedzą, co podpisują. Po sprawdzeniu skargi okazuje się bowiem, że umowa zawierała zapis o niższym odszkodowaniu w przypadku przekroczenia prędkości, nieprawidłowego wyprzedzania czy wymuszenia pierwszeństwa.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta nie widzi nic złego w niewypłacaniu pełnego odszkodowania kierowcom, których niefrasobliwośc czy niedbalstwo przyczyniły się do wypadku. Jak mówi Małgorzata Ożóg Kołodziejczyk z UOKiK nie można nic zarzucić zapisom, które mają na celu poprawę bezpieczeństwa jazdy.
Policyjne statystyki są zatrważające. Każdego roku na polskich drogach dochodzi do 50 tysięcy wypadków. Marcin Szyndler z Komendy Głównej Policji podkreśla, że ich sprawcami są najczęściej kierowcy. Przyczyną 30 procent wypadków jest przekroczenie dozwolonej prędkości.
Policja przypomina, by nie tylko jezdzić ostrożnie, ale też dbać o stan techniczny pojazdów. Ubezpieczyciele dodają, że na przykład zużyte amortyzatory mogą być, w razie wypadku, przyczyną obniżenia odszkodowania. Powód? Rażące niedbalstwo.
DI, IAR