Niższe opłaty za ulgowy czynsz

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2004-10-27 00:00

Autostrada Wielkopolska twierdzi, że jest gotowa obniżyć opłaty od ciężarówek. Pod warunkiem, że państwo ograniczy swój apetyt.

Dziś Autostrada Wielkopolska (AW), koncesjonarusz autostrady A-2, odda do użytku 50-km odcinek drogi z Poznania do Nowego Tomyśla. To trzeci i ostatni z odcinków na trasie Nowy Tomyśl-Konin (prawie 150 km). AW ma koncesję na eksploatację do 2037 r. Przedstawiciele spółki szacują, że w tym okresie zapłacą państwu z tytułu podatków i opłat 16,24 mld zł, czyli 450-500 mln zł rocznie. Do tego należy doliczyć koszt spłaty kredytów na budowę oraz utrzymania i remontów drogi przez 30 lat.

Taniej dla tirów

To spowodowało, że koncesjonariusz pobiera bardzo wysokie opłaty. Deklaruje jednak, że chętnie je obniży, ale tylko dla kierówców ciężarówek. Obecnie właściciele samochodów osobowych będą musieli płacić za przejazd z Nowego Tomyśla do Konina 33 zł. Kierowcy tirów zapłacą 81 i 126 zł, w zależności od rodzaju samochodu.

— W grę wchodzi obniżenie od przyszłego roku stawek o 20-25 proc., czyli mniej więcej tyle, ile dziś oferujemy w programie rabatowym. Wówczas program rabatowy ulegnie zmianie — mówi Zofia Kwiatkowska, rzecznik AW.

Jak długo będą obowiązywać nowe stawki? Zależy od drogowych urzędników i banków kredytujących projekt.

Rekomepnsata dla AW

AW obawia się bowiem spadku przychodów. Obniżenie opłat i przychodów chce więc zrekompensować np. z czynszu dzierżawnego płaconego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Jest to 6,8 mln zł netto rocznie. Według szacunków, do 2037 r. opłata za dzierżawę gruntów wyniesie 387,1 mln zł.

— Naszą intencją nie są dopłaty dla koncesjonariuszy, ale zależy nam na obniżeniu opłat dla kierowców. Jeśli od AW otrzymamy konkretną propozycję, będziemy negocjować — mówi Andrzej Maciejewski, rzecznik GDDKiA.

Przedstawiciele AW twierdzą, że do urzędników wysłali już trzy pisma z prośbą o rozmowy. Przedstawciele dyrekcji ripostują, że konkretnych propozycji obniżki opłat w pismach nie było.