No to zdobyliśmy narodowe srebro

Jacek Zalewski
15-02-2010, 00:00

Użycie w tytule liczby mnogiej jest jak najbardziej zasadne. Sądząc po pełnych egzaltacji reakcjach w kraju — Adam Małysz na skoczni w Whistler był jedynie szpicą góry ogólnonarodowego wysiłku. Co innego, gdyby zajął fatalne miejsce czwarte — a, to wtedy nie zdobyłby medalu tylko on. Na szczęście wymęczone tysiącami mikrowstrząsów nogi jeszcze poniosły chłopaka z Wisły, który przetrzymał wielu sezonowych rywali i na koniec kariery ustabilizował formę w okolicach medalowego pudła. Na olimpijskiej średniej skoczni spełnił wreszcie swą legendarną filozofię, czyli oddał dwa dobre skoki…

W związku z sukcesem już w pierwszej konkurencji igrzysk, nowy kontekst zyskała misja telewizji publicznej. Z Woronicza poleciała nad Pacyfik ekipa aż 28-osobowa, czyli niewiele mniej liczna od reprezentacji sportowej. W związku z tym nawet trudno się dziwić, iż obok Adama Małysza odrębnie wystawiały swe piersi już nie tylko poszczególne anteny, lecz… audycje. Te świadczące o zasobności nadawcy obrazki powinni zapamiętać nowi władcy Telewizji Polskiej, zanim zwołają kolejną konferencję na temat załamania się jej finansów.

Przez weekend otwarcia zorganizowałem sobie porównawcze oglądanie igrzysk jednocześnie na dwóch telewizorach, z sygnałami TVP oraz Eurosportu. Świat odbiera na żywo z Vancouver ten sam sygnał międzynarodowy, zatem np. Małysz zdobył medal jednocześnie na obu ekranach. Radykalna różnica całości przekazu polega na tym, że TVP pokazuje olimpiadę "polską", z nachalnym i denerwującym wątkiem propagandy sukcesu, Eurosport zaś normalną. Od razu trzeba dodać, iż nasza publiczna stacja nie jest wyjątkiem — takim piętnem skażone są relacje wszystkich telewizji narodowych. Techniczna dostępność olimpijskiego sygnału TVP oraz Eurosportu w Polsce jest oczywiście nieporównywalna, ale jeśli ktoś szczęśliwie ma dostęp do obu stacji — docenia komfort wyjścia z grajdoła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / No to zdobyliśmy narodowe srebro