W sierpniu i październiku Noble Funds TFI zwiększyło udział w Asbisie do 5,46 proc. Zaufanie towarzystwa i rynku (od początku roku kurs urósł o ponad 85 proc.) spółka mozolnie odbudowywała, bo wcześniej przez problemy za wschodnią granicą wyniki — a wraz z nimi notowania — dołowały. Apogeum przypadło na 2015 r., kiedy na rynku rosyjskim i ukraińskim sprzedaż skurczyła się o 33-43 proc., a rok zakończył stratą netto w wysokości ponad 17 mln USD.

Restrukturyzacja przynosi jednak rezultaty. W pierwszej połowie tego roku firma osiągnęła 0,6 mln USD zysku netto, z czego 0,2 mln USD przypadło na drugi kwartał. Zdaniem Tomasza Manowca, doradcy inwestycyjnego i zarządzającego Noble Funds TFI, wynikami za ostatnie kwartały Asbis udowodnił, że najgorsze ma już za sobą.
— Po trudnym ubiegłym roku, kiedy spółka przechodziła proces restrukturyzacji, teraz widzimy dodatnie wyniki i stabilność finansową. Asbis jest również na dobrej drodze do zrealizowania prognozy zysku netto [3,8 mln USD za rok 2016 — red.]. Widzimy duże szanse wzrostu wartości spółki, co wynika z bardzo atrakcyjnych mnożników wyceny [obecna wartość wskaźnika C/Z to 12,5, zaś C/WK 0,4 — red.] — mówi zarządzający Noble Funds. EBITDA za pierwszy i drugi kwartał tego roku wyniosła — odpowiednio — 3,8 i 4,1 mln USD (w analogicznych okresach w roku ubiegłym było to -8 i -3,1 mln USD).
Tomasz Manowiec podkreśla, że zarząd Asbisu właściwie zareagował na zmieniające się otoczenie rynkowe oraz szybko i sprawnie przeprowadził proces restrukturyzacji. Specjalista docenia też dobrą komunikację spółki z inwestorami, która pomaga w ocenie perspektyw. Od początku października tego roku kurs akcji Asbisa wzrósł o 16,3 proc. i wynosi obecnie około 2,5 zł, podczas gdy rok temu nieznacznie przekraczał 1 zł. Historyczne minimum (0,65 zł) przypadło na końcówkę sierpnia 2015 r. Notowania spółki dość żywo reagują na informacje — zarówno negatywne, jak i pozytywne. Po publikacji danych finansowych za 2015 r. kurs spadł w trzy godziny o 15 proc.
— Asbis w przeszłości już nie raz udowadniał, że potrafi podnieśćsię po okresie kłopotów i zwykle prowadziło to do dużych zwyżek kursu akcji — mówi Tomasz Manowiec. Zarządzający nie ujawnia, czy towarzystwo ma zamiar powiększać udział w Asbisie. Nie wymienia też innych spółek, które są na radarach, ale wskazuje branże, w których ich szuka.
— Obecnie najbardziej podobają nam się wybrane spółki z branży motoryzacyjnej, technologicznej i handlowej. Cały czas bardzo dobrze oceniamy niektórych deweloperów mieszkaniowych, a coraz ciekawiej zaczynają wyglądać emitenci związani z procesami inwestycyjnymi, w szczególności w infrastrukturze oraz budownictwie — mówi Tomasz Manowiec.