Nocleg w lodówce

Karolina Guzińska
opublikowano: 2004-01-16 00:00

Icehotel — turystyczny hit Skandynawii — „żyje” tylko parę miesięcy. Budowany w listopadzie, roztapia się w maju. Rok w rok.

W szwedzkiej Laponii, nad rzeką Torne — 200 km za kołem podbiegunowym — leży wioska Jukkasjärvi. Po lapońsku: miejsce spotkań. Przez stulecia słynęła z drewnianego kościółka z 1606 roku i jarmarków. Mieszkańcy — stu Lapończyków i ośmiokrotnie więcej psów husky — nie mogli liczyć na zarobki z turystyki. Goście zaglądali tu sporadycznie, ze względu na długie, śnieżne i mroczne zimy.

— Dopiero w 1989 r. klimat stał się atrakcją Jukkasjärvi. Firma Jukkas AB — teraz Icehotel AB — wzniosła z bloków lodu galerię sztuki Arctic Hall, o powierzchni 60 mkw. Zachwycały się nią setki turystów! Kiedyś kilkoro gości spędziło tam noc. Spali na skórach reniferów, w śpiworach. I choć nikt nie planował noclegów w Arctic Hall, owi turyści twierdzili, że było to wspaniałe doświadczenie. Dobrze wypoczęli i wcale nie zmarzli! — opowiada Helena Sjöhol z Icehotel.

I tak narodził się pomysł lodowego hotelu. Icehotel rozrósł się ze skromnego pokoiku dla gości — teraz zajmuje powierzchnię 5 tys. mkw. Rocznie odwiedza go 40 tys. turystów. Do budowy potrzeba 4 tys. ton lodu i aż 30 tys. ton śniegu. Już w październiku spychacze, ciężarówki i dźwigi wznoszą z dwutonowych płyt lodowych — wykutych w pobliskiej rzece Torne — i utwardzanego śniegu pomieszczenia hotelowe (większość lodowych bloków przechowywana jest w specjalnych chłodniach i ponownie wykorzystywana). Potem wkraczają do akcji rzeźbiarze, by to największe igloo świata mogło przyjąć pierwszych gości w połowie grudnia. Powstają dekoracje, okna, drzwi, kolumny, meble, lampy... z lodu, jakżeby inaczej! Artyści mają nad czym pracować! Sala kinowa, kaplica — gdzie odprawia się msze, udziela ślubów i chrzci dzieci — wystawa lodowej rzeźby, sala konferencyjna na 120 osób, teatr Globe Ice (w repertuarze m.in. Szekspirowski „Makbet” i „Falstaff” Verdiego), restauracja, dyskotekowy bar sponsorowany przez firmę Absolut, gdzie drinki podaje się w lodowych pucharach... No i prawie sto sypialni. Goście dostają bardzo ciepłe buty, czapki, rękawiczki i kombinezony — bo temperatura w środku jak w lodówe: od -5 do -7 stopni Celsjusza, ale cóż to jest w porównaniu z -30 stopniami na zewnątrz! Rankiem budzi ich obsługa hotelowa — gorącym napojem z górskich jagód. Później śniadanie, sauna, narty, psie i reniferowe zaprzęgi i wiele innych atrakcji.

I tak do maja. Potem Icehotel topi się w promieniach słońca... Powróci w grudniu.

więcej informacji: www.icehotel.com