Nokia 8850: telefon dla estetów

Tomasz Siemieniec
opublikowano: 2000-12-22 00:00

Nokia 8850: telefon dla estetów

Nokia 8850 nie należy do najnowszych modeli fińskiego producenta, ale pozostaje jego zdecydowanie najbardziej efektownym aparatem. Co więcej, w tej konkurencji bije na głowę właściwie wszystkich rywali z i spoza Skandynawii. Estetyka wykonania jest zdecydowanie największym atutem tego modelu, a za największy minus wypada uznać zdecydowanie za małe przyciski, no i brak WAP.

Jeśli ktokolwiek nie może sobie poradzić z nieodpartą pokusą posiadania telefonu reprezentacyjnego, a przy tym unikalnego i ma problemy ze znalezieniem właściwego kandydata, to widocznie nie trafił dotychczas na Nokię 8850. Ten model budzi podziw. Kobiety mówią o nim, że jest śliczny, mężczyźni — efektowny, choć jak to w życiu bywa, zdaniem niektórych jest aż za ładny. Estetyka wykonania tego aparatu — naszym zdaniem — zasługuje na najwyższe laury i co do tego nie mamy żadnych wątpliwości. Składają się na nią m.in. matowa, metalowa oprawa, efektowna, a przy tym ergonomiczna, niespotykane w innych modelach biało-niebieskie podświetlenie wyświetlacza i klawiatury oraz metalowe, funkcjonalnie rozmieszczone przyciski. Za mało — chyba nie, choć można wspomnieć jeszcze o bardzo małych wymiarach i wadze.

Przychylny...

Obsługa menu Nokii 8850 — podobnie jak w innych modelach fińskiego producenta — jest bardzo prosta i nie powinna przysporzyć problemów, a jeśli nawet, to menu ma opis niemal każdej funkcji, a tekst pomocy wyświetla się na ekranie po 15 sekundach od wybrania konkretnej funkcji. Telefon wyposażony jest w wiele skrótów, które przyśpieszają procedury wyboru żądanych funkcji lub numerów. Dodatkowo aparat wyposażony jest w głosowe wybieranie numerów, co akurat w tym modelu nie jest bez znaczenia. Przyciski są bowiem bardzo małe i nie tylko osoby o dłoniach skandynawskiego drwala mogą mieć kłopoty z wyborem numerów. Wybór głosem jest zatem bardzo pomocny. Nie ma natomiast recepty na pisanie SMS-ów. Szybkie napisanie wiadomości tekstowej jest nie lada sztuką.

Wyposażenie menu jest dosyć bogate, choć brakuje m.in. dyktafonu oraz WAP. Można by również ponarzekać na brak gniazda anteny zewnętrznej i złącza systemowego, co powoduje, że nie można do tego telefonu stosować pełnych zestawów głośno mówiących. Są natomiast wszystkie pozostałe funkcje, w jakie powinien być wyposażony telefon tej klasy: zegar, data, budzik, kalendarz, tzw. organizer, wibrator, port podczerwieni, połączenia konferencyjne, gry, sześć profili użytkownika oraz podział książki na grupy.

...ale nie do końca

Wyświetlacz — choć efektowny —jest mały. Może pomieścić maksymalnie 39 znaków, co chociażby w porównaniu z małą Motorolą V3690 (75 znaków) jest słabym wynikiem.

Za mankament można uznać także niezbyt wygodny sposób włączania i wyłączania telefonu. Klawisz „power” umieszczony na górze aparatu jest mały i trudny do wciskania. Nie najlepsza jest również wydajność baterii aparatu. Czas czuwania wynosi — zdaniem producenta — od 50 do 150 godzin, a według laboratorium Ery GSM — 107 godzin. Minimalny czas rozmów to zaledwie 98 min., czyli dużo poniżej średniej.

Jeżeli te mankamenty nie zniechęcają potencjalnych nabywców, to pozostaje jeszcze jedna poważna bariera — cena. Trzeba wysupłać aż 2,7 tys. zł, co stawia ten model wśród zdecydowanie najdroższych na polskim rynku.

Tomasz Siemieniec

[email protected]

Możesz zainteresować się również: