Nokia pomoże France Telecom

Magda Kozmana
opublikowano: 2001-04-04 00:00

Nokia pomoże France Telecom

Nokia śpieszy operatorom telekomunikacyjnym z pomocą. Wczoraj fiński gigant podpisał umowę z France Telecom na współfinansowanie budowy sieci telefonii komórkowej trzeciej generacji (3G). Dzień wcześniej sygnował podobny dokument z brytyjskim oddziałem Hutchisona.

Firmy telekomunikacyjne, po wydaniu w ubiegłym roku około 90 mld USD (369 mld zł) na zakup licencji UMTS, będą musiały w ciągu trzech lat wyłożyć kolejne 200 mld USD (820 mld zł) na stworzenie odpowiedniej sieci dla 3G. Zadłużeni po uszy zwycięzcy przetargów na UMTS nie mogą sobie pozwolić na takie wydatki. Spieszą im jednak z pomocą dostawcy sprzętu telekomunikacyjnego.

Dla najlepszych

Po tłustych latach wzrostów potentaci, tacy jak Ericsson, Alcatel, Siemens i Nokia, zrozumieli, że muszą pomóc w pobudzaniu popytu — stąd chęć współfinansowania inwestycji w sieć 3G.

— Będziemy wspierali finansowo naszych najlepszych klientów — podała w oświadczeniu dwa dni temu Nokia, kiedy podpisywała z Hutchisonem umowę na dostawy na brytyjski rynek infrastruktury sieciowej dla UMTS.

Dodatkowo fiński producent zobowiązał się wtedy do pożyczenia 460 mln GBP (2,6 mld zł) swojemu kontrahentowi. Tymczasem wczoraj France Telecom ogłosił, że Nokia wspomoże go 2 mld EUR (7,2 mld zł). Ta krótkoterminowa pożyczka ma być wykorzystana na rozbudowę sieci UMTS we Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Oświadczenie to pojawiło się wkrótce po tym, jak Francuzi poinformowali o wyborze Nokii na głównego dostawcę infrastruktury UMTS dla swojej spółki Orange w Wielkiej Brytanii. W Niemczech — obok Nokii — dostawcą dla FT będzie Ericsson, a we Francji — Alcatel. Kontrakt przyniesie fińskiej spółce 1,5 mld EUR (5,4 mld zł).

Apetyt na więcej

Na wiadomość o nowych zobowiązaniach notowania akcji Nokii spadły wczoraj o 6 proc. Największy na świecie producent telefonów komórkowych ma jednak przemyślaną strategię — chce zwiększyć do 35 proc. swój udział w rynku sprzętu telekomunikacyjnego. Zamierza to zrobić kosztem Ericssona, który jest obecnie potentatem w tym segmencie rynku, ale ma większe problemy finansowe niż jego fiński konkurent.