Nokia rozczarowała graczy w Stanach Zjednoczonych
Giełdy w Europie rozpoczęły środowe sesje od przeceny niemal wszystkich najważniejszych indeksów. Wraz z upływającymi godzinami przecena pogłębiała się, co spowodowało relatywnie silne spadki giełdowych wskaźników. Indeks Eurotop 300 stracił 0,8 proc., natomiast Euro Stoxx spadł o 1,3 procent. Do zniżkującego sektora technologicznego dołączyły koncerny samochodowe i chemiczne. Prezentacja DaimlerChryslera na targach motoryzacyjnych w Detroit nie zachęciła inwestorów do kupowania jego akcji. Kurs spółki stracił 3,4 proc. Z kolei akcje koncernu chemicznego BASF spadły o 3,8 proc. Mimo że Credit Suisse First Boston i Goldman Sachs nadal zalecają klientom kupowanie akcji Nokii, notowania fińskiego producenta telefonów komórkowych wciąż zniżkowały. Kurs stracił wczoraj 2,8 proc.
Analitycy zza Atlantyku prognozowali, że środowe sesje na tamtejszych parkietach rozpoczną się od spadków. Sugerował to już spadek wartości kontraktów terminowych na indeksy Nasdaq 100 i na Dow Jones.
Jak się szybko okazało, tym razem obserwatorzy rynku nie pomylili się w swoich przypuszczeniach i faktycznie początek notowań w USA stał pod znakiem przeceny. Indeks Nasdaq Composite stracił na otwarciu 2,1 proc, a Dow Jones 0,61 proc. W dalszym ciągu na wizerunek sektora technologicznego negatywnie wpływały opublikowane we wtorek wyniki sprzedaży Nokii, co powodowało postępującą wyprzedaż walorów spółek high-tech. Giełdowi inwestorzy dali tym samym wyraz swojemu rozczarowaniu, gdyż oczekiwali znacznie lepszych rezulatatów działalności jednego z największych producentów sprzętu telekomunikacyjnego. Niepokój na rynku wzbudzały także oczekiwania na publikację wyników finansowych Motoroli i inter- netowego portalu Yahoo!. W obu przypadkach analitycy obawiali się, że wyniki będą gorsze niż rok wcześniej i rozminą się z oczekiwaniami większości graczy.