Nordea pożyczy ponad 200 mln zł

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2004-04-08 00:00

Skandynawski bank nie będzie miał łatwo. Najwięksi konkurenci też liczą na jak największy kawałek rosnącego hipotecznego rynku.

W tym roku Nordea Bank Polska chce osiągnąć ponad 30-proc. wzrost portfela kredytów hipotecznych. W podobnym tempie będzie rósł cały rynek.

— W ubiegłym roku udzieliliśmy 200 mln zł kredytów mieszkaniowych. Łączna wartość portfela wyniosła 659 mln zł. Liczymy, że w tym roku zwiększymy go o ponad 200 mln zł. Obiecujemy, że unowocześnimy naszą ofertę — mówi Włodzimierz Kiciński, prezes Nordea Bank Polska.

Bank zamierza zwiększyć udział w rynku hipotecznym o 0,2 proc. — do 2,6 proc.

Eksperci szacują, że przez najbliższe lata właśnie ten rynek będzie rozwijał się najszybciej. O ile na koniec ubiegłego roku wartość portfela kredytów mieszkaniowych w sektorze wyniosła 30 mld zł, to w 2007 r. ma on sięgnąć 70 mld zł.

W ubiegłym roku w grupie dużych banków najwyższy wzrost osiągnął BPH PBK — obecnie Bank BPH.

— Wartość kredytów hipotecznych w 2003 r. zwiększyła się o 76 proc. osiągając 5 mld zł. W tym roku nie spodziewamy się już takiego wzrostu, ale oczekujemy, że nasz portfel będzie nadal rósł szybciej niż konkurencji — podkreśla prezes Józef Wancer, prezes Banku BPH.

Sukces bank zawdzięcza ofercie kredytów denominowanych we frankach szwajcarskich. Inne duże banki — np. BZ WBK i Pekao SA — postawiły na kredyt w złotych. Ale także ich szefowie deklarują, że kredyty hipoteczne to sztandarowy produkt. Co ciekawe, mniejsze banki nie zamierzają oddawać pola. Oprócz Nordei oferty uatrakcyjniły Fortis Bank i Deutsche Bank PBC.