"Nordstream 2 to nie jest must-have"

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2016-04-22 11:23

Emmanuel Macron, niezwykle popularny w ojczyźnie francuski minister gospodarki, mówi o Nordstream 2, polskich podatkach i ochronie europejskiego przemysłu.

Na piątkowy szczyt Friends of Industry, zorganizowany przez Mateusza Morawieckiego, ministra rozwoju, przyjechał do Warszawy Emmanuel Macron, francuski minister gospodarki. Oto jak w piątek rano odpowiadał na pytania polskich dziennikarzy:

O Nordstream 2:

To prywatny projekt, realizowany przez Gazprom. Oczywiście, w joint-venture, stworzonym przez kilka firm, francuskie Engie ma 10 proc. ale liderem jest Gazprom. Pozycja Francji jest tu neutralna. Z energetycznego punktu widzenia ten projekt nie ma dla nas ani krytycznego, ani strategicznego znaczenia. Jeśli ostatecznie dojdzie do realizacji tego projektu, to Engie zainwestuje, ale to nie jest dla nas must-have.
Zwracam przy tym uwagę, że owszem, potrzebna jest dyskusja na temat tej inwestycji, ale ostatecznie jest to sprawa dla Komisji Europejskiej. Trzeba m.in. ocenić zgodność tego projektu ze strategią Unii Europejskiej.

O francuskich inwestorach w Polsce, których dotknie podatek bankowy i handlowy:

Nie zamierzam próbować wpływać na decyzje polskiego rządu. Pamiętajmy jednak, że polska gospodarka jest bardzo otwarta i zależy od rynków zewnętrznych. Narodowe spojrzenie na gospodarkę może zaszkodzić polskiemu wzrostowi gospodarczemu.

O tym, jak pogodzić reindustrializację Europy z europejską polityką klimatyczną:

Emmanuel Macron
Emmanuel Macron
ambasada Francji

To kwestia modernizacji przesyłu. Wspólne uzgodnienia klimatyczna są absolutnie kluczowe i są dobre naszych obywateli, przyszłych pokoleń, a także dla samego przemysłu. Nie możemy trzymać się idei fabryk z XIX wieku. Dlatego musimy działać przy uwzględnieniu kwestii emisji CO2.

Wiem, że to dla Polski ważne, bo udział węgla w miksie energetycznym jest duży. My mamy energię jądrową, ale zapewniam, że z nią też wiążą się koszty. W energetyce nie ma darmowych obiadów.

Uważam, że system handlu emisjami powinien jednak zostać zmodernizowany. Powinien uwzględnić mechanizm kompensacji dla niektórych gałęzi przemysłu.

O sektorze stalowym:

Sektor stalowy to dla mnie przykład wielkiego wyzwania politycznego i gospodarczego. Dlatego podchodzimy do niego ofensywnie.

Chińska nadprodukcja stali osiąga dziś już takie wolumeny, które odpowiadają europejskim wolumenom produkowanym przez dwa lata! Na dodatek w ostatnich miesiącach Chiny postanowiły zalać nasze rynki stalą sprzedawaną w morderczo niskich cenach.

Dlatego zwróciliśmy do Komisji Europejskiej z prośbą, by robiła w tym obszarze więcej i szybciej. Uważamy, że powinna sięgnąć po środki antydumpingowe już w ciągu 2-5 miesięcy, a nie po 9 miesiącach, jak planowała wcześniej. Poza tym uważamy, że potrzebna jest modernizacja narzędzi ochrony rynków. Po to, by Komisja mogła nakładać wysokie cła w przypadkach stosowania cen dumpingu. Oczywiście, musimy też intensywnie modernizować nasz przemysł.

Ochrona sektora stalowego i jego pracowników ma też znaczenie dlatego, że do tego sektora – 65 lat temu – rozpoczęła się integracja krajów europejskich.