Rząd ograniczy czteroletnie zwolnienia na tzw. wolne przepływy pieniężne z 30 do 22 proc. i podniesie specjalny podatek paliwowy z 50 do 51 proc., utrzymując górną stawkę podatku na poziomie 78 proc.
Wzrostowi obciążeń w sektorze paliwowym towarzyszy obniżka stawki podatkowej od korporacji z 28 do 27 proc.
Zmiany stawek prowadzić będą do zwiększenia uwagi na kosztach w przemyśle paliwowym – ocenia Sigbjoern Johnsen, minister finansów. Dodaje, że nowe przepisy mogą stłumić presję i wzrost kosztów będący następstwem wysokiej aktywności w tym sektorze.
Zmiany spotkały się z natychmiastowym krytyką przemysłu naftowego. Największym producentem w tym segmencie jest w Norwegii jest państwowy koncern Statoil. Na tamtejszym rynku działają też inni giganci branżowi z Total, ConocoPhillips, Royal Dutch Shell i BP na czele.