Norweski fundusz majątkowy jednak na plusie w 2015 r.

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2016-03-09 12:43

Norweski majątkowy fundusz inwestycyjny, największy tego typu na świecie, zyskał 334 mld koron (39 mld USD) w ubiegłym roku, po tym jak doszło w końcówce roku do odbicia na rynkach akcji, informuje Bloomberg.

Jednak  w porównaniu z 2014 r. skala wzrostu była mało imponująca. Fundusz, którego wartość aktywów wyniosła 830 mld USD odnotował w 2015 r. stopę zwrotu rzędu 2,7 proc. podczas gdy rok wcześniej dynamika wyniosła 7,6 proc. Największy wpływ na ubiegłoroczny wynik miały w portfelu Government Pension Fund Global nieruchomości, które zyskały 10 proc. Inwestycja w akcje przyniosła z kolei 3,8-proc. wzrost, zaś w obligacje, skromne 0,3 proc.

Yngve Slyngstad, szef norweskiego funduszu majątkowego
Bloomberg

Ubiegłoroczny wynik należy jednak ocenić pozytywnie, gdyż po dwóch kolejnych kwartałach strat fundusz znów wyszedł na plus. Obecny rok – zważywszy na jeszcze niedawne załamanie na giełdach – może być kolejnym poważnym wezwaniem dla funduszu.

Miniony rok był okresem napięć i niepewności, z ujemnymi stopami procentowymi, zawirowaniami na rynkach walutowych, spadająca ceną ropy oraz słabszymi niż oczekiwano wzrostami na rynkach wschodzących. Bieżący, co pokazały pierwsze dwa miesiące, też nie będzie zapewne należał do spokojnych. Wiele zależeć będzie od sceny politycznej i sytuacji na rynku ropy – ocenia Yngve Slyngstad, dyrektor generalny funduszu.

W ubiegłym miesiącu Oeystein Olsen, prezes norweskiego banku centralnego również wyrażał obawy o wyniki funduszu. Stwierdził, że oczekuje iż rząd w Oslo wycofa w tym roku z funduszu środki o wartości 80 mld koron i, że 2015 r. mógł być ostatnim rokiem z napływem netto środków do funduszu.