Norweski stadion z gwarancją rekordów świata

PAP
opublikowano: 11-10-2014, 13:54

Nowy stadion lekkoatletyczny zbudowany w norweskim Elverum okazał się skandalem, ponieważ pomiary bieżni wykazały, że długość okrążenia ma zamiast 400 tylko 393 metry.

„To idealny obiekt do bicia rekordów świata na wszystkich dystansach i szkoda, że wykonano kontrolne pomiary, ponieważ zostalibyśmy lekkoatletyczną potęgą” - skomentowały norweskie media, zwracając uwagę na czekającą stadion bardzo kosztowną naprawę.

Zobacz więcej

fot. wikipedia

Budowa pierwszej fazy stadionu Terningen Arena jeszcze bez trybun kosztowała norweskich podatników dotychczas 19,1 miliona koron (10 mln. złotych) i wykonawca zarzeka się, że przed położeniem tartanu przeprowadzono wiele dokładnych pomiarów: „Używaliśmy najlepszego sprzętu opartego na systemie GPS i przed wylaniem nawierzchni wszystkie odległości zgadzały się co do milimetra” - powiedział kierownik budowy Jo Pedersen.

Gisle Tjong, inżynier, który od wielu lat przeprowadza pomiary wszystkich obiektów lekkoatletycznych w Norwegii skomentował na antenie kanału telewizji TV2, że nie mógł uwierzyć w wiadomość podaną przez media.

„Ten błąd sam w sobie jest rekordem świata. Krajowy pobiliśmy w 1981 roku kiedy bieżnia nowego stadionu w Haugesund okazała się siedem centymetrów za krótka" - powiedział.

Zwrócił też uwagę na zbyt lekkie traktowanie pomiarów dystansów przez krajową federację lekkoatletyczną.

"W Bergen zdarzyło się, że na 3000 metrów z przeszkodami zawodnicy biegli o 11 metrów więcej, a nawet podczas prestiżowego mityngu Bislett Games źle oznaczono dystans mili, na którym w 1987 roku miał być bity rekord świata” - przypomniał.

Dyrektor wydziału nieruchomości gminy Elverum Heidi Erikstad wyjaśniła, że obiekt zostanie naprawiony i jego otwarcie nastąpi wiosną. Odmówiła komentarza na temat kosztów, a te zdaniem ekspertów mogą wynieść drugie tyle ponieważ wydłużenie bieżni o aż siedem metrów nie będzie jest proste i tanie.

„Siedem centymetrów w Haugesund kosztowało 1,5 miliona koron (800 tys. złotych), a tu chodzi o przedłużenie stukrotne być może z zerwaniem i położeniem na nowo całej nawierzchni tak, że koszty dla gminy będą zawrotne” - powiedział Tjong.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy