Notowania ciągłe dają nadzieję na udany piątek
Na czwartkowym fixingu kontynuowane były spadki na warszawskim parkiecie. Ich tempo uległo jednak wyhamowaniu, obniżyła się też wartość obrotów. Mimo to, główny indeks giełdowy nie zdołał obronić okrągłej granicy 15 tys. punktów. WIG po ponad 1-proc. spadku, zatrzymał się na poziomie 14 851,8 pkt. Można domyślać się, że kolejny spadek większości cen akcji będących w obrocie na GPW, to reakcja inwestorów na niespodziewane decyzje Radę Polityki Pieniężnej.
RPP pokazała w środę, że potrafi podejmować decyzje, które mogą być zaskoczeniem dla rynku. Wbrew oczekiwaniom większości analityków rynku, którzy przewidywali, że stopy procentowe pozostaną na dotychczasowym poziomie, członkowie RPP przyjęli za słuszny inny punkt odniesienia. Szacowne grono uznało bowiem, że należy zmienić wysokość obowiązującej stopy referencyjnej. Została ona podniesiona z 13 do 14 proc. Biorąc pod uwagę motywy, którymi kierowała się rada przy podejmowaniu tej decyzji (wzrost akcji kredytowej, pogłębianie się deficytu na rachunku obrotów bieżących czy też wzrastające ryzyko podniesienia się inflacji), trudno nie przyznać jej racji.
LEPSZE nastroje panujące na rynku giełdowym zaobserwować można było w drugiej części sesji. Na otwarciu notowań ciągłych 23 papiery miały wyższą cenę w porównaniu z ustaloną w godzinach porannych. Zniżkujących kursów akcji było tylko 3. Wśród nich znalazły się papiery Polisy. Niepewność co do dalszego funkcjonowania ubezpieczyciela mocno odczuwają jego akcjonariusze. Do maksymalnej przeceny połączonej z redukcją sprzedaży w notowaniach jednolitych doszedł jeszcze dalszy spadek w godzinach popołudniowych. Akcjonariusze pozostałych emitentów mieli więcej powodów do zadowolenia. Kursy akcji podnosiły się (w niektórych przypadkach zwyżka przekraczała 5 proc.). Taka sytuacja spowodowała, że na koniec sesji wszystkie indeksy były na poziomach wyższych od ustalonych na fixingu.
PRZEBIEG czwartkowych notowań ciągłych dostarcza inwestorom na pewno namiastkę optymizmu przed najbliższymi notowaniami. Nie można jednak przy tym wykluczyć, że będzie ona ślepą uliczką, podobną do tej, jaka miała miejsce po opublikowaniu ostatnich wyników na temat produkcji przemysłowej. Wtedy wiary inwestorom wystarczyło ledwie na 2 sesje. Z tego powodu duża ostrożność jest w dalszym ciągu wskazana.