Aż 29 kandydatów stara się o rękę pośrednika kredytowego. Ten zamierza się wydać i szybko, i dobrze.
Do końca miesiąca właściciele Domu Kredytowego Notus, trzeciego na rynku po Expanderze i Open Finance pośrednika kredytowego, czekają na oferty zakupu spółki. Propozycja została rozesłana do 50 potencjalnych chętnych.
— Zainteresowanie naszą firmą potwierdziło 29 podmiotów. Są wśród nich brokerzy, którzy nie są obecni na naszym rynku, fundusze typu private equity i banki — zarówno obecne, jak i nieobecne w Polsce — ujawnia Paweł Adamiak, wiceprezes Notusa.
Po zebraniu ofert właściciele dają sobie trzy tygodnie na skonstruowanie krótkiej listy. Pięciu wspólników wystawia na sprzedaż 75 proc. akcji. Mimo to po wejściu inwestora zamierzają nadal zarządzać DK Notus.
— Dodatkowo naszym celem jest zapewnienie spółce finansowania. Na początek oczekujemy dokapitalizowania wysokości 50 mln zł. Chcemy także, aby nowy inwestor wniósł do spółki swoje doświadczenie — tłumaczy Paweł Adamiak.
W zamian zarząd spółki obiecuje, że będzie się ona rozwijać jeszcze szybciej niż teraz. Obecnie ma 14 oddziałów i ponad 170 doradców. Specjalizuje się w udzielaniu kredytów hipotecznych. Do końca lipca firma udzieliła pożyczek za ponad 704 mln zł — to tylko o 100 mln zł mniej niż w całym 2006 r. Wchodzi także w rynek sprzedaży jednostek TFI i ma apetyt na kolejne produkty. Na razie ich sprzedaż jest skromna i w tym roku sięgnie tylko 40 mln zł. W przyszłym roku sprzedaż jednostek TFI ma już być 10-krotnie wyższa.
Notus jest jednym z trzech pośredników szukających kapitału. Na inwestora czekają też Expander, lider rynku, oraz AZ Finance.