Pośrednik kredytowy za trzy lata chce być graczem nr 1. Warunkiem jest uzyskanie kapitału.
Właściciele Domu Kredytowego Notus, trzeciego na rynku po Expanderze i Open Finance pośrednika kredytowego, poszukują nowego inwestora.
— Rozesłaliśmy oferty do 50 potencjalnych zainteresowanych — banków, funduszy inwestycyjnych i międzynarodowych firm pośrednictwa finansowego, które nie prowadzą działalności w Polsce — mówi Paweł Adamiak, wiceprezes DK Notus.
Pięciu obecnych właścicieli zamierza nowemu inwestorowi oddać do 75 proc. akcji. Chcą też nadal zarządzać firmą i oczekują od inwestora 50 mln zł dokapitalizowania.
— Notus ma 13 oddziałów i 170 doradców. Udziela kredytów hipotecznych i wchodzi w sprzedaż TFI. Kapitał jest nam potrzebny do zwiększenia sieci i rozwoju oferty —tłumaczy Paweł Adamiak.
Na ten rok Notus planuje sprzedaż kredytów za 1,5 mld zł, czyli prawie dwa razy więcej niż w 2006 r. Na koniec przyszłego — za 3 mld zł. Przychody Notusa też szybko rosną. W porównaniu z 2006 r. obroty się podwoją i wyniosą 35 mln zł, a w 2008 r. — 70 mln zł.
— Naszym celem jest wejście w trzy lata na pozycję numer jeden na rynku — deklaruje Paweł Adamiak.
Expander i Open Finance na pewno jednak łatwo skóry nie oddadzą.