Nowa emisja i oddłużenie mogą uratować Ocean

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2002-05-24 00:00

Od wyników dzisiejszego NWZA zależą dalsze losy Oceanu. Akcjonariusze spółki podejmą bowiem decyzję w kwestii sensu dalszego istnienia spółki, a jeżeli taka zapadnie, to także w sprawie ratunkowej emisji oraz zatwierdzenia bilansu za 2001 rok.

Warszawska firma dystrybucyjna znajduje się w trudnej sytuacji finansowej i tylko radykalne działania właścicieli mogłyby uzdrowić jej kondycję finansową. Zarówno 2001 rok, jak też I kwartał tego roku były nieudane dla spółki. Po korekcie wyników, której dokonano na wniosek audytora, Ocean wykazał stratę w 2001 r. na poziomie 133,9 mln zł. Wcześniejszy bilans zakładał stratę netto wysokości „jedynie” 80,6 mln zł. W komentarzu do raportu rocznego, audytor wytknął spółce zbyt małe rezerwy na należności zagraniczne. Według rewidenta, powinny one być wyższe o około 52 mln zł, co w efekcie powiększyło ubiegłoroczną stratę netto.

Równie niekorzystnie Ocean zaprezentował się na poziomie osiąganych wyników operacyjnych. Strata operacyjna w 2001 roku przekroczyła 83 mln zł. Oprócz dotkliwych strat, inwestorów szczególnie niepokoi systematycznie spadający poziom przychodów. W ubiegłym roku warszawskiej, przedsiębiorstwo zanotowało ledwie 8,1 mln zł sprzedaży, co było wynikiem gorszym o ponad 80 proc. w stosunku do 2000 roku. Tymczasem jeszcze w 1999 roku sprzedaż zamknęła się kwotą ponad 222 mln zł.

Niewiele lepszy dla Oceanu okazał się I kwartał 2002 roku. Przychody na poziomie zaledwie 2 mln zł i strata netto przekraczająca 23 mln zł, to krótka wizytówka finansowych osiągnięć firmy za pierwsze trzy miesiące tego roku. Do tego zobowiązania krótkoterminowe na koniec marca wyniosły prawie 181,7 mln zł. W porównaniu z analogicznym okresem 2001 roku wartość długu spółki wzrosła o prawie 84 mln zł.

Kłopoty finansowe spółki mogą być pośrednią przyczyną problemów związanych pozyskaniem inwestora strategicznego. Od kilkunastu miesięcy władze Oceanu podkreślają, że jego obecność byłaby wybawieniem dla przedsiębiorstwa. W pierwszym rzędzie pozwoliłaby na redukcję zadłużenia. Równie pomocne może okazać się uchwalenie nowej emisji, której zatwierdzeniem zajmie się dzisiejsze walne. Dzięki emisji 48 mln akcji serii D kapitał zakładowy zwiększyłby się o 48 mln zł. Publiczna subskrypcja akcji ma być skierowana do inwestorów posiadających wierzytelności w stosunku do Oceanu z tytułu niespłaconych kredytów bankowych. Zarząd spółki z upoważnienia rady nadzorczej ma ustalić cenę emisyjną i termin oferty. Środki uzyskane ze sprzedaży akcji warszawski dystrybutor chce wykorzystać na poprawę płynności oraz restrukturyzację firmy.

Kłopoty, z jakimi boryka się Ocean, sprawiają, że spółka już kilkakrotnie musiała się mierzyć ze złożonymi wnioskami o ogłoszenie upadłość emitenta. Ostatnio warszawski sąd rejonowy umorzył postępowanie upadłościowe wszczęte na wniosek Korporacji Finansowo-Inwestycyjnej JAX, które wpłynęło do sądu w połowie grudnia 2001 roku.

Na razie ogólnopolska sieć handlowa wychodzi obronną ręką z tych procesów. Znacznie boleśniejsze okazało się rozstrzygnięcie sprawy związanej z wymuszeniem podatku VAT. Ocean przegrał przed Naczelnym Sądem Administracyjnym sprawę dotyczącą rzekomego wyłudzenia tego podatku. Zdaniem izby skarbowej, giełdowa firma dokonywała „pozornych” transakcji ze spółką zależną Evita. Przedstawiciele spółki zapowiedzieli, że zamierzają się odwołać od decyzji NSA do Sądu Najwyższego. Długotrwałe boje z fiskusem o podatek VAT dotyczą ponad 20 mln zł wraz z odsetkami.

Jednak zanim nastąpi rozstrzygnięcie tej kwestii, Ocean czekają ważne decyzje, przed którymi dziś staną akcjonariusze na walnym zgromadzeniu. Przede wszystkim istotne będzie głosowanie nad dalszym istnieniem spółki. Większością głosów na WZA dysponują: Wiesław Malinowski, Dariusz Jóźwiak oraz Andrzej Tyzio. W ich gestii znajduje się w sumie ponad 53 proc. przysługujących głosów. Należy przypuszczać, że główni udziałowcy opowiedzą się za dalszym istnieniem firmy.