Utrzymanie marż i eksportu na poziomie z 2008 r. — takie cele ma producent płytek. Sprzedaż może być nieco niższa.
Ceramika Nowa Gala, producent płytek z Końskich (woj. podkarpackie), na początku roku mniej optymistycznie widzi przyszłość.
— Chcemy utrzymać przychody z rynku krajowego na poziomie z 2008 r., ale liczymy się z osłabieniem eksportu, zwłaszcza na Wschodzie. Dlatego można spodziewać się spadku sprzedaży na koniec 2009 r. — mówi Paweł Górnicki.
Płytki Nowej Gali trafiają głównie do Rosji i na Ukrainę. Na koniec 2008 r. eksport stanowił 23 proc. w obrotach. W tym roku ma być na zbliżonym poziomie lub nieco słabszy. Wcześniejsze szacunki mówiły o wzroście sprzedaży zagranicznej do 30 proc.
— Spodziewamy się trudnej sytuacji na rynkach wschodnich. Na innych pomaga nam słaby złoty i dlatego możemy zawalczyć tam o więcej. Natomiast popyt krajowy jest zadziwiająco silny. Mieliśmy duży wzrost sprzedaży w projektach komercyjnych — dodaje wiceprezes Nowej Gali.
Narastająco po czterech kwartałach Nowa Gala miała 191,98 mln zł przychodów (141,02 mln zł w 2007 r.) i 20,67 mln zł zysku netto przypadającego na akcjonariusza jednostki dominującej (14,45 mln zł w 2007 r.). Spółka chce utrzymać w tym roku marże na podobnych poziomach, do ostatnich trzech lat. W 2008 r. miała 10,7 proc. marży netto i 14 proc. marży EBIT.