Nowa Sól rusza z rewitalizacją „Odry”

opublikowano: 15-10-2017, 22:00

Dawna fabryka nici niczego już nie wyprodukuje. Na jej terenie powstanie całkiem nowa część miasta.

Niszczejące tereny po Nadodrzańskich Zakładach Przemysłu Lniarskiego „Odra” w Nowej Soli od lat odstraszały mieszkańców i inwestorów. Zakład, który od wieków (pierwszy powstał już w XVI w.) był wizytówką regionu, a dla mieszkańców gwarantem zatrudnienia, upadł pod koniec lat 90. XX w.

Wadim Tyszkiewicz, burmistrz Nowej Soli
Wyświetl galerię [1/2]

Wadim Tyszkiewicz, burmistrz Nowej Soli Fot. ARC

— Od tego czasu nikt nie znalazł sposobu, żeby z powrotem go urynkowić. W najlepszych czasach pracowało tam nawet 15 tysięcy kobiet — mówi Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli. Z projektem „Re-Odra — aktywizacja społeczna i gospodarczaterenów pofabrycznych w Nowej Soli”, który zakłada rewitalizację pofabrycznych terenów, też nie było łatwo. Miasto już dawno pozyskało fundusze na ich zagospodarowanie, ale w kolejnych przetargach nie udało się wyłonić wykonawcy. Dzisiaj samorząd jest już jednak na ostatniej prostej — znalazła się w końcu firma, która wejdzie tam z ludźmi i sprzętem budowalnym.

— Mieliśmy ogromny problem ze znalezieniem wykonawcy. Głównie chodziło o ceny — firmy oferują dziś w przetargach stawki, na które nas po prostu nie stać. Tak jest niemal z każdą inwestycją i tak też było w przypadku projektu Re-Odra. Wykonawcy proponują nawet dwukrotnie większe stawki niż mamy zapisane w kosztorysach, a do tego dochodzi jeszcze kolejnym problem, jakim jest brak fachowcówbudowlanych — opowiada prezydent miasta. Kilka tygodni temu jednak się w końcu udało. Miasto wybrało w przetargu firmę ZPB Kaczmarek, która wykona zamówienie w trybie „zaprojektuj i zbuduj”.

— Jesteśmy zadowoleni. Wykonawca daje nam gwarancję jakości i terminowości. Zapowiedział, że zrobi tutaj Brukselę albo Paryż, a co najważniejsze — cena, jaką zaoferował, jest zbliżona do naszych szacunków. A gminy, nie tylko nasza, muszą się przygotować na to, że w przyszłości ceny w przetargach będą tylko rosły — komentuje Wadim Tyszkiewicz. Na realizację zadania wykonawca ma dwa lata. Zgodnie z koncepcją gminy znaczna część terenu dawnej fabryki nici zostanie przebudowana. Ma tam powstać Wieża Ciśnień Społecznych i Gospodarczych, w której siedziby będą miały m.in. Muzeum Miejskie, Stowarzyszenie Solanin i Park Technologiczny Interior. Będzie tam również galeria, a także kino. Wokół wieży mają być tereny zielone dostępne dla mieszkańców i parkingi. Cały rewitalizowany teren ma ponad 28 ha. Całkowity koszt inwestycji to prawie 16 mln zł, z czego 13 mln zł pokryje unijna dotacja, którą przyznał miastu marszałek województwa. Wcześniej dzięki staraniom wojewody Nowa Sól dostała od rządu 1,1 mln zł dofinansowania na wyburzenie starych budynków.

— To pokazuje, że w samorządzie trzeba działać zespołowo, ponad podziałami partyjnymi — mówi Wadim Tyszkiewicz, podkreślając, że wywodzi się z innego środowiska politycznego niż obecny rząd.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Samorządy / Nowa Sól rusza z rewitalizacją „Odry”