Przyszłe członkostwo w UE nakłada na Polskę obowiązek wprowadzenia zbiorowych systemów zbierania i przetwarzania opakowań. Już 1 stycznia 2002 r. wchodzą w życie ustawy regulujące obowiązki przedsiębiorców w tym zakresie.
Wprowadzenie obowiązku zbierania i przetwarzania opakowań regulują w Polsce ustawy o odpadach, opakowaniach, odpadach opakowaniowych i obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami, oraz o opłacie produktowej i depozytowej. Obie wejdą w życie 1 stycznia 2002 r.
— Firmy podlegające ustawie mogą we własnym zakresie zająć się odzyskiwaniem, sortowaniem, magazynowaniem i przerabianiem odpadów, ale to wymaga wiedzy, technologii, struktur organizacyjno-logistycznych i dużych nakładów finansowych. Mogą również wnosić opłaty produktowe lub zlecić obowiązki na podstawie umowy, organizacji odzysku, która przejmie wszelkie zobowiązania finansowe — wyjaśnia Leszek Pieszczek, dyrektor handlowy w Eko-Punkt Organizacji Odzysku.
Wysokość opłat produktowych regulowana będzie mocą rozporządzenia Rady Ministrów.
Międzynarodowe koncerny stały się inicjatorami utworzenia organizacji odzysku w Polsce. Coca-Cola była sześć lat temu prekursorem Stowarzyszenia Eko-Pak. Dziś jest obok Danone, Hellena, Henkel Polska, Nestle Polska, Procter & Gamble czy Agros Holding jednym z 16 udziałowców organizacji odzysku — Rekopol.
Jak twierdzi Michał Rosa z firmy Coca-Cola Beverages Polska, koncern zlecając usługi tego typu firmie poniesie koszty o 30 proc. mniejsze niż w przypadku opłaty produktowej. Polskie organizacje odzysku coraz częściej zabiegają zatem o posiadanie praw do licencji na umieszczanie zielonego punktu na terenie kraju.
— Przy obecnej ustawie inna organizacja niż Rekopol nie będzie mogła uzyskać prawa do zielonego punktu — zapewnia Michał Korkozowicz, prezes zarządu Rekopolu.
Takie same zapewnienia składa również organizacja Eko-Punkt.
— Jesteśmy w trakcie negocjacji warunków udzielania licencji przez spółkę PRO Europe z siedzibą w Brukseli. Zasady oraz koszty udzielania licencji organizacjom krajowym są w każdym przypadku negocjowane indywidualnie — twierdzi Leszek Pieszczek.
Z kolei Ministerstwo Środowiska uważa umieszczenie znaku za sprawę indywidualną firm. To, gdzie i komu polskie firmy będą płacić za licencję, będzie kwestią ich własnego wyboru. Jedno jest pewne, bezprawne używanie zielonego punktu będzie karane przez organizację, która pozbawiona zostaje w ten sposób zysków.
Ewa Bęczkowska
[email protected] tel. (22) 334-20-66